ARCHITEKTONICZNY BILANS

Rok 2025 – jaki był dla branży architektonicznej?
Jak zapowiada się rok 2026?
Jakie wyzwania czekają architektów?
Jak zwykle pod koniec roku w „Builderze” podsumowujemy i prognozujemy.
GRZEGORZ PRZEPIÓRKA
„Builder”
Rok 2025 przyniósł sektorowi architektury więcej pytań niż pewników. Z jednej strony biura projektowe coraz częściej „odgrywają” rolę doradców inwestorów – nie tylko w zakresie formy budynku, ale także kosztów, technologii i strategii zrównoważonego rozwoju. Z drugiej – nadal mierzą się z presją terminów, rosnącą złożonością wymogów oraz koniecznością dostosowywania projektów do dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych. Dla wielu pracowni był to czas porządkowania i szukania stabilnych modeli działania. Czy nadchodzący 2026 rok przyniesie uspokojenie i stopniową odbudowę równowagi: większą przewidywalność w procesach, bardziej partnerskie rozmowy z inwestorami i większą wagę przywiązywaną do sensu i trwałości projektów? Na pewno byśmy sobie tego życzyli. Może jednak zamiast szukać spektakularnych zwrotów, lepiej dalej budować odporność i konsekwentnie rozwijać dobre praktyki.
prof. dr hab. inż. arch.MAGDALENA KOZIEŃ-WOŹNIAK
Kozień Architekci
Ten mijający 2025 rok był dla naszej pracowni czasem dobrym: wygraliśmy jeden z konkursów, w których braliśmy udział, w trakcie przetargu na wykonawcę jest zaprojektowana przez nas inwestycja – Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy, cieszymy się też nagrodami, które zdobyliśmy w tym roku za realizacje będące owocem naszej wieloletniej pracy. Centrum Obsługi Odwiedzających Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Oświęcim zostało nominowane do europejskiej nagrody Miesa van der Rohego. Zespołowi Kozień Architekci została przyznana honorowa nagroda SARP. Rok ten dał nam wiele szans i możliwości wzięcia udziału w konkursach, czyli realizowania naszego zawodu w formie, którą najbardziej cenimy. Zauważyliśmy, że zamawiający w przetargach i zamówieniach publicznych są coraz bardziej świadomi znaczenia jakości architektonicznej i kryterium cenowe nie stanowi już najważniejszego kryterium wyboru projektanta. Należy podsumować ten rok jako dobry oraz jako pozytywną prognozę na przyszłość.
JERZY GROCHULSKI
Międzynarodowa Unia Architektów
Z perspektywy rozwoju gospodarczego rok 2025 to czas wielu zaskakujących sytuacji, odwracających się trendów, niespodziewanych wzrostów i nieoczekiwanych upadków. Otaczająca nas rzeczywistość nacechowana jest niepewnością jutra i wielkimi obawami o przyszłe profity. Obok widocznych i spektakularnych sukcesów oraz istotnego progresu spotykamy się z sytuacjami załamania się procesów inwestycyjnych lub ich wyraźnego opóźniania. Był więc to rok, o którym można powiedzieć, że przyniósł wiele emocji i przez to stał się czasem bogactwa i pełni. Cieszył doraźnymi sukcesami, ale i przestraszał niepewnością jutra. Osobiście zaliczam go do udanych i równocześnie uznaję za mobilizujący do poszukiwania nowych ról dla zawodu architekta. Funkcję przewodnika w poszukiwaniu tych nowych wyzwań stanowić może program przyszłorocznego Kongresu Międzynarodowej Unii Architektów, zaplanowanego na przełom czerwca i lipca w Barcelonie. Jego hasła wskazujące na procesy dynamicznego rozwoju – stawania się, dziejące się tu i teraz, odczytać trzeba jako podpowiedzi dla oczekiwanych zawodowych zachowań architektów, którzy powinny brać pod uwagę wyzwania współczesności i poprzez swoją twórczość generować odpowiedzi na pytania ilustrujące hasła Kongresu:
– Stawanie się czymś więcej niż człowiekiem, czyli jak architektura może objąć ekologiczne współistnienie?
– Stawanie się dostrojonym, czyli jakie formy znaczeń i poetyki możemy wykorzystać w naszej codziennej praktyce?
– Stawanie się ucieleśnionym, czyli jak wartości mogą być osadzone w przejściach od materii do konstrukcji?
– Stawanie się współzależnym, czyli jak możemy projektować politykę przestrzenną, która aktywuje relacje międzyludzkie?
– Stawanie się hiperświadomym, czyli jakie działania mogą wynikać z głębszej świadomości globalnych i lokalnych interakcji?
– Stawanie się cyrkularnym, zatem które cykle można wytworzyć przestrzennie w ramach postekstrakcjonistycznej polityki bliskości?
Te ważne pytania konfrontujące nas z dynamicznie zmieniającą się i otaczającą nas rzeczywistością przywodzą nas do konkluzji na temat przyszłości zawodu architekta. Ten nie może być tylko projektantem pięknej użytecznej i trwałej przestrzeni, ale powinien wejść w rolę i aktywnie uczestniczyć w działaniach lokalnych społeczności i równocześnie odpowiadać na problemy życia w jego globalnym wymiarze.
SZYMON WOJCIECHOWSKI
APA Wojciechowski Architekci
Rok 2025 był dla nas trudny, ale ciekawy. Nasze biuro zawsze projektowało dużo biur. Obecnie rynek zamarł: co prawda biura wynajmują się całkiem żwawo, ale inwestorzy – zwykle fundusze – nie kupują od deweloperów tych wynajętych biur. Zatem deweloperzy nie mają gotówki na rozpoczynanie nowych projektów biurowych. Co prawda projektujemy kilka ciekawych budynków biurowych, ale są to obiekty, które duże firmy produkcyjne czy handlowe budują jako siedziby dla siebie.
Należało zatem zwrócić się w inną stronę. W naszym przypadku – poza projektowaniem mieszkaniówki – takim kierunkiem okazały się modernizacja i przystosowanie do nowych funkcji budynków istniejących: od zabytków po całkiem nowe budynki, budowane kilkanaście lat temu, a niezbyt dobrze radzące sobie na bardziej wymagającym rynku.
Już to robimy. Aktualnie kończymy modernizację V-Tower – dawnego budynku Warty (Warta Tower). Myślimy, że to będzie ważne w 2026 roku: przystępujemy do kilku bardzo ciekawych adaptacji, o których stanie się głośno już za parę miesięcy.
dr arch.RAFAŁ BARYCZ
Biuro Architektoniczne Barycz i Saramowicz
Mijająca dekada 2015–2025 to dla naszej Ojczyzny czas, w którym byliśmy jednym z najszybciej rozwijających się państw świata, a postępująca reindustrializacja przekłada się na wzrost innowacyjnej architektury przemysłowej wysokiej próby, co ma odbicie w portfelu zamówień naszego biura architektonicznego. Jest to zdecydowanie pozytywna tendencja, jakże odmienna od zapaści przemysłowej z początku lat 90. ubiegłego stulecia, słusznie uznawanych za hańbę dla Rzeczypospolitej. Okazało się, że nakreślona przez Alvina Tofflera wizja „trzeciej fali” nie sprawdziła się, gdyż to nie usługi, ale nowoczesny przemysł wciąż jest podstawą zamożności, stabilności i dobrobytu społeczeństw.
Najbliższe lata zadecydują, czy ten kierunek się utrzyma, czy też gospodarka europejska, a z nią i nasza, obciążona nielogicznymi podatkami od energii, polegnie, co skutkować będzie zupełnym przeniesieniem się produkcji przemysłowej głównie na Daleki Wschód, gdzie wraz z aktywami odpłynie również ambitna architektura.
Jeśli zaś spojrzymy na zagospodarowanie przestrzenne naszego kraju, rzuca się w oczy dychotomia pomiędzy dziełami wybitnymi, będącymi szczytowymi osiągnięciami myśli architektonicznej, w tym uhonorowanymi w mijającym roku Złotym Top Builderem Dwudziestolecia, które wszelako stanowią nieznaczny tylko promil wznoszonej substancji budowlanej, zaś reszta w dużym stopniu nie spełnia norm ani kryteriów nowoczesnego projektowania architektonicznego i urbanistycznego. Wiele jest powodów takiego stanu rzeczy, oczywiście nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w polskich zamówieniach publicznych niewątpliwie pojawiły się pieniądze, lecz nieczęsto towarzyszy im jakość. Jednakowoż praprzyczyną wydaje się tu być dewaluacja kształcenia architektonicznego. Wśród środków zaradczych mających odwrócić bieg spraw architektonicznych koniecznie wymienić należy szlachetne inicjatywy w rodzaju programu Builder for the Future z jego sztandarowym Konkursem dla Młodych Architektów, którego XII już edycję mieliśmy w tym roku zaszczyt rozsądzić, lecz aby coś znacząco się zmieniło konieczne są działania o charakterze systemowym, wszak „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” (hetman Jan Zamoyski).
OSKAR GRĄBCZEWSKI
OVO Grąbczewscy Architekci
Był to dla nas bardzo intensywny rok, pełny pracy nad nowymi projektami, jak i nadzorów nad realizacjami. Na początku roku mieszkańcy otrzymali klucze do zrewitalizowanych kamienic TBS przy ulicy Mariackiej w Katowicach, projektu, w którym udało się nam połączyć kwestie społeczne z zagadnieniami ekologii, gospodarki cyrkularnej, recyklingu. Toczy się budowa Centrum Wiedzy Cognitarium w Koszalinie. Miłym zwieńczeniem roku stały się nominacje do prestiżowych nagród, takich jak Życie w Architekturze. W kolejny rok jak zwykle patrzymy z mieszanką realizmu i optymizmu, zgodnie z zasadą „hope for the best, prepare for the worst”.
RAFAŁ GRZELEWSKI, RAFAŁ ZELENT
Grupa 5 Architekci
Rok 2025 pokazał w Grupie 5 Architekci kilka trendów. Nowym wyzwaniem stają się zagadnienia z zakresu planowania przestrzennego ZPI czy mikroplanów miejscowych, w których tworzeniu bierzemy czynny udział. Obiekty przemysłowe nie są już „opakowaniem technologii”, a realizowane w tkance miejskiej muszą coraz częściej współistnieć z otoczeniem, tworząc przyjazną przestrzeń. Projektujemy takie inwestycje, m.in. serwerownie czy obiekty logistyczne – dowód, że przemysł może być funkcjonalny i piękny zarazem.
W projektach zamieszkania zbiorowego zaczyna mieć znaczenie dbałość oświatło i elastyczność przestrzeni, nawet gdy przepisy tego nie wymagają. Wierzymy, że przyszłość PRS to pełnowartościowa architektura: komfortowa, przemyślana i gotowa niedługo na zmianę funkcji.
Rok 2026 zapowiada się jako czas większej integracji funkcji, zmienności rozwiązań funkcjonalnych i przeznaczenia budynku w cyklu jego istnienia oraz odpowiedzialnego projektowania i łączenia technologii z ludzką skalą.
DOMINIK DARASZ
Horizone Studio
Rok 2025 można określić jednym słowem: niepewność. To niepewność wielowymiarowa, wynikająca z nałożenia się szeregu czynników kształtujących obecny krajobraz rynku nieruchomości.
Z jednej strony obserwujemy oczekiwanie na uchwalenie nowych planów ogólnych, które, miejmy nadzieję, przyniosą pozytywne zmiany w zakresie przeznaczenia terenów pod zabudowę mieszkaniową. Ich chroniczny deficyt wciąż stanowi jedną z głównych barier rozwoju sektora.
Z drugiej strony rynek pierwotny zmaga się z nadpodażą mieszkań oraz niemal całkowitym zastojem transakcyjnym. Ceny osiągnęły poziomy ekstremalne, często ekonomicznie nieosiągalne dla młodego pokolenia, które, wobec niepewności na rynku pracy, nie decyduje się na wieloletnie zobowiązania kredytowe.
Nadal zbyt powoli rozwija się alternatywny segment najmu instytucjonalnego, który mógłby stanowić realną odpowiedź na zmieniające się potrzeby mieszkaniowe Polaków.
Mimo tych wyzwań nasze biuro może zaliczyć rok 2025 do udanych. Pomimo zawirowań rynkowych udało nam się zakończyć kilka inwestycji oraz kontynuować realizację projektów o różnej skali – od kameralnych po duże przedsięwzięcia deweloperskie.
Z niecierpliwością spoglądamy w przyszłość. Rok 2026 może okazać się przełomowy, w jedną z dwóch skrajnych stron. Jak potoczą się losy rynku? Czas pokaże.
KONRAD DOWEJKO
Massive Design
Początek roku zwiastował stabilizację, a niewielka liczba nowo budowanych inwestycji biurowych była jasnym sygnałem, że proporcja przebudów i nowych projektów powtórzy sytuację z roku poprzedniego. Jest to również kolejny rok pod hasłem poszanowania zasad ESG, gdzie coraz większą rolę zaczyna odgrywać kwestia ładu korporacyjnego i zasad funkcjonowania na rynku. Poprzez rozwój AI odczuwalne jest wzmożone zainteresowanie naszych klientów kwestiami innowacyjności wprowadzanych rozwiązań w podejściu do projektowania przestrzeni pracy. Owa innowacyjność przestała być tylko pustym hasłem, a zaczęła mieć realny wpływ na całość procesu projektowego, ponieważ coraz częściej klienci w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak powinniśmy pracować, nie obawiają się prób i częściej sięgają po nieszablonowe rozwiązania.
Jest to możliwe dzięki podjęciu tematu future-proof również przez inne pracownie projektowe i dalszy rozwój tej koncepcji. Jako że Massive Design zawsze stara się być o krok przed innymi, obecnie rozwijamy koncepcję human-centeric design opartą o rozległe pojęcie komfortu dla wszystkich użytkowników przestrzeni biurowej. Rozwiązania te wprowadzamy i rozwijamy pracując dla czołowych firm z branż finansowych, technologicznych oraz medycznych, jak BNP, Santander, Snowflake, Homag, Novo Nordisk, Takeda, czy firm wchodzących w skład grupy Alphabet. Dzięki takim klientom i sprawdzonej formule współpracy, mamy przyjemność prowadzenia projektów nie tylko w Polsce, ale również w Berlinie, Paryżu czy Antwerpii. 2026 rok będzie dla nas istotny również ze względu na jubileusz 30 lat istnienia Massive Design.
IZABELA LEPLE-MIGDALSKA
JEMS Architekci
Poniższe jest bardzo subiektywnym wyborem wydarzeń, które z mojej perspektyw były ważne, przy czym koleżanki i koledzy z pracowni mogliby wskazać zupełnie inne zdarzenia i odmienne doświadczenia.
Dnia 17 stycznia 2025 r. został otwarty budynek Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Berlinie. Było to zwieńczenie niesamowitego, bardzo długiego procesu trwającego od 2012 r. Zebraliśmy olbrzymie doświadczenie. Teraz, z perspektywy czasu, myślę, że największą wartością była możliwość pracy z niesamowitymi ludźmi: projektantami wszystkich branż, przedstawicielami zamawiającego, wykonawcami i podwykonawcami. Ten projekt jak żaden inny pokazał nam, jak ważny jest zespół ludzi, który dąży do osiągnięcia jak najlepszego rezultatu. Teraz z olbrzymią radością i satysfakcją patrzymy, jak Ambasada żyje i służy, jak dobrze wpisała się już w tkankę alei Unter den Linden.
W 2025 r. wygraliśmy konkurs na szkołę podstawową w Białołęce. Obecnie trwają intensywne prace nad tym bardzo dla nas ważnym projektem. Myśl, że powstanie budynek, który będzie użyteczny społecznie, będzie miejscem do nauki, zabawy, do nawiązywania przyjaźni, niesamowicie napędza do szukania, jak najlepszych rozwiązań.
W 2025 r został oddany do użytkowania pierwszy z 11 budynków, które stworzą zespół biurowo – mieszkalny Parku Słowa przy ulicy Towarowej 22 w Warszawie. Będzie to – kolejny po Browarach – teren w centrum Warszawy zrewitalizowany i przywrócony do życia Istotne jest to, że w inwestycji komercyjnej, udaje się tworzyć rozwiązania unikatowe, jednostkowe, tak silnie odwołujące się do historii miejsca.
A przyszłość? Czas pokaże. Z pewnością będziemy mierzyć się z nowościami formalnymi: wejściem w życie planów ogólnych, czy wdrażaniem do projektowania przepisów o budowlach ochronnych, schronieniach, schronach. Po ponad 50 latach znowu żyjemy w świecie, gdzie koniecznością staje się myślenie o właśnie takim bezpieczeństwie. A może nigdy nie powinniśmy byli przestać o nim myśleć?
Rok 2026 będzie kolejnym rokiem wytężonej pracy, próbą znalezienia radości i czerpania satysfakcji w tym coraz trudniejszym, coraz bardziej skomplikowanym zawodzie. I sztuczna inteligencja raczej nam w tym nie pomoże.
Życzyłabym sobie i wszystkim uczestnikom procesu inwestycyjnego takiego projektowania, w którym oprócz metrów kwadratowych i ceny, to jednak jakość, trwałość, użytkowość, estetyka będą głównym punktem rozmów. W końcu architektura to jest przywilej, ale przede wszystkim olbrzymia odpowiedzialność wobec społeczeństwa i przestrzeni, która nas otacza. Nie można o tym zapominać.



