1. Home
  2. Architecture Design
  3. SARP w trakcie ewolucji
SARP w trakcie ewolucji
0

SARP w trakcie ewolucji

0

Stowarzyszenie Architektów Polskich wchodzi w nową erę – z pełną cyfryzacją konkursów, większym wsparciem dla młodych i ambitną wizją roli architekta jako eksperta od przestrzeni. W przekrojowym wywiadzie dla „Buildera” Prezes Marek Chrobak mówi o reformach prawa, o edukacji proekologicznej i utworzeniu w pałacu Zamoyskich Centrum Architektury Polskiej – otwartej przestrzeni dialogu o przyszłości miast i jakości życia. Podkreśla, że celem zmian jest nie tylko wzmocnienie prestiżu zawodu, ale też realny wpływ architektów na kształtowanie przyjaznej, zrównoważonej przestrzeni.

Grzegorz Przepiórka: Bycie Prezesem SARP to jest dzisiaj trudna rola. Co Cię skłoniło, by kandydować?
Marek Chrobak:
Powodów jest wiele. Ktoś może czuć głęboką odpowiedzialność za przyszłość polskiej architektury i chcieć aktywnie kształtować jej kierunek. Bycie Prezesem SARP to jedno i drugie. To duża szansa na wprowadzenie zmian i reprezentowanie interesów środowiska. Jako członek zarządu w poprzedniej kadencji, a później kandydat dostrzegałem konkretne wyzwania, z którymi mierzy się polska architektura – na przykład kwestie etyczne, prawne, jakość projektów, warunki pracy architektów czy rola architektury w przestrzeni publicznej. Teraz, będąc już Prezesem, mam pomysły, jak zreformować SARP, uczynić go bardziej nowoczesnym i otwartym na potrzeby młodych architektów, a także wzmocnić jego pozycję w dialogu z władzami, deweloperami i społeczeństwem. Razem z członkami zarządu próbujemy wdrożyć je w życie. Nie wszystko od razu się nam udaje, ale małymi krokami i konsekwentnie próbujemy. Czasem trudne role wymagają kogoś, kto potrafi zjednoczyć podzielone środowisko. Chcielibyśmy budować mosty między różnymi frakcjami i pokoleniami, aby SARP działał jako silny, spójny głos. Dla wielu osób, które osiągnęły sukces w zawodzie, funkcja Prezesa SARP może być naturalnym krokiem, by poświęcić swój czas i energię na rzecz całej społeczności, z której czerpały przez lata. To forma oddania i służby i chyba ta myśl dodaje mi siły w tym niełatwym momencie.

G.P.: Rok temu w Builder Zoom sygnalizowałeś prace mające na celu poprawę dostępności procedur konkursowych na dzieła architektoniczne. Jakich zmian możemy spodziewać się w obsłudze konkursów? Jaki postęp widać w tym obszarze prac?
M.Ch.:
Zgodnie z zapowiedziami SARP prowadzi prace mające na celu cyfryzację i uproszczenie procedur konkursowych. Chodzi przede wszystkim o ułatwienie udziału w konkursach, skrócenie czasu ich trwania oraz zwiększenie przejrzystości procesu. Coraz więcej konkursów prowadzonych jest w formie w pełni cyfrowej. Obejmuje to składanie wniosków, zadawanie pytań, przesyłanie prac konkursowych oraz komunikację między organizatorem a uczestnikami. Wymaga to od uczestników posiadania podpisu elektronicznego, zaufanego lub osobistego, co staje się standardem. SARP cały czas pracuje nad ujednoliceniem regulaminów konkursów. Ma to na celu wyeliminowanie niejasności i zwiększenie przejrzystości, co ułatwia pracę zarówno uczestnikom, jak i sądom konkursowym. Jest to dość żmudny proces, gdyż procedura konkursowa wiąże się z prawem zamówień publicznych. Jesteśmy w stałym kontakcie z ciągle ewoluującą legislacją.

W ramach cyfryzacji pojawiają się narzędzia i platformy, które mają ułatwić dostęp do materiałów konkursowych oraz komunikację z uczestnikami. Często są to specjalne strony internetowe lub platformy BIP (Biuletyn Informacji Publicznej). Postęp cyfryzacji pozwala na szybsze publikowanie wyników, protokołów sądów konkursowych oraz prezentacji prac, co zwiększa transparentność i dostępność informacji. Zmiany w tym obszarze są widoczne w tym, że wiele aktualnych konkursów (w zasadzie wszystkie) organizowanych przez SARP korzysta już z tych zdigitalizowanych procedur, co stanowi efekt prowadzonych wcześniej prac. Zmiany te są wdrażane stopniowo, a to pozwala na testowanie i doskonalenie nowych rozwiązań w praktyce. Uważam, że konkursy to doskonały sposób na wyłonienie najlepszych projektów. Ich popularyzacja i zwiększenie dostępności pomogą w tworzeniu architektury wysokiej jakości i budowaniu prestiżu zawodu.

G.P.: „Zmiany ustrojowe, gospodarcze, a także ekonomiczne zmuszają do pewnych zmian, które musimy wprowadzić w budowaniu i kształtowaniu zawodu architekta” – cytuję Twoje słowa. Jakie zmiany muszą zostać wprowadzone? I co musi zostać poczynione, aby architekt w Polsce odzyskał pozycję – o ile to możliwe?
M.Ch.:
„Zmiany ustrojowe, gospodarcze, a także ekonomiczne wymuszają zmiany, które musimy wprowadzić w budowaniu i kształtowaniu zawodu architekta” – to słuszna diagnoza. Kluczowe zmiany, które powinny zostać wprowadzone, aby zawód architekta w Polsce odzyskał należytą pozycję, to m.in. zmiany w edukacji i kształceniu. Kształcenie architekta powinno stać się bardziej praktyczne i interdyscyplinarne. Konieczne jest położenie większego nacisku na nowe technologie i cyfryzację. Studenci powinni być biegli w obsłudze najnowocześniejszych programów do projektowania parametrycznego, symulacji energetycznych i wirtualnej rzeczywistości (VR), ale także wdrożeni do rozmów z inwestorami czy zaznajomieni z procedurami administracyjnymi. Architekt musi być nie tylko twórcą, ale i menedżerem. W programach nauczania brakuje często przedmiotów, które przygotowują do zarządzania zespołem, budżetem i formalnościami prawnymi. Architekt w dzisiejszych czasach to negocjator i mediator. Powinien umieć prowadzić dialog z klientem, deweloperem, urzędnikami i społecznością lokalną. W dalszej kolejności konieczne są zmiany w regulacjach prawnych i zawodowych. Wiele problemów wynika z niejasności przepisów i braku odpowiednich narzędzi, które chroniłyby prawa architekta. Uchwalenie nowej ustawy o zawodzie architekta. Obecne przepisy są często przestarzałe. Nowa ustawa powinna jasno określać zakres odpowiedzialności i uprawnień architekta, a także chronić jego prawa autorskie. Wzmocnienie samorządu zawodowego – izby architektów powinny mieć większą moc w dyscyplinowaniu nieetycznych działań, walce z nieuczciwą konkurencją i promowaniu wysokich standardów zawodowych. Wprowadzenie minimalnych stawek wynagrodzenia to temat, który stanowi bolączkę naszego środowiska, a dokładnie brak takich regulacji.

Konieczne jest wprowadzenie przepisów, które zagwarantują architektom godne wynagrodzenie za ich pracę, zapobiegając dumpingowi cenowemu, który obniża jakość projektów. Wzrastająca odpowiedzialność za prace projektowe, coraz bardziej skomplikowana sfera administracji w projektowaniu, dostosowywanie standardów do coraz większych wymagań to tylko część kwestii, którym architekt musi stawić czoła. Jeżeli dążymy przy tym wszystkim do projektowania dobrej przestrzeni, w kontekście społecznym i jakościowym, architekt musi, powtarzam – musi godziwie zarabiać. Wtedy ten zawód będzie szanowany i doceniany.

Aby architekt odzyskał pozycję, musi być postrzegany nie tylko jako projektant, ale jako ekspert od przestrzeni. Powinny nastąpić zmiany w relacjach społecznych i promowaniu zawodu. Architekci i organizacje takie jak SARP powinni prowadzić kampanie społeczne, które uświadamiają, jak wielki wpływ ma architektura na jakość życia, zdrowie i środowisko. Współpracujemy w tej kwestii z mediami. Chcemy docierać w możliwie największym stopniu przez fora społecznościowe i podkreślać, jak architekci mogą wpływać na przestrzeń. Kolejnym elementem zmian jest aktywny udział w życiu publicznym. Architekci powinni być obecni w debatach o planowaniu przestrzennym, decyzjach urbanistycznych i ochronie dziedzictwa. Ich głos musi być słyszalny i brany pod uwagę.

G.P.: Jak SARP pod Twoim przewodnictwem odpowie na wyzwania klimatyczne w architekturze?
M.Ch.:
Przede wszystkim edukacja i podnoszenie kwalifikacji. Organizacja może oferować szkolenia i warsztaty dla architektów, które koncentrują się na nowoczesnych technologiach budowlanych, materiałach o niskim wpływie na środowisko oraz adaptacji do zmian klimatu.

Chodzi o budowanie świadomości, że architektura musi być aktywną odpowiedzią na kryzys klimatyczny, a nie tylko pasywnym obserwatorem. Kolejna kwestia to promowanie zrównoważonego projektowania, które kładzie nacisk na energooszczędność, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii oraz minimalizację śladu węglowego. Kluczowe jest wdrażanie systemów certyfikacji budynków i konkursów, które nagradzają ekologiczne rozwiązania. Aktywnie uczestniczymy w tworzeniu polityk i przepisów, które wspierają zrównoważony rozwój. Udział w konsultacjach publicznych dotyczących planowania przestrzennego, norm budowlanych i programów dofinansowania zielonych inwestycji jest niezbędny, aby te zmiany mogły wejść w życie. Wspieranie idei gospodarki cyrkularnej w budownictwie to kolejny ważny krok. Poprzez promowanie ponownego wykorzystania materiałów z rozbiórek możemy przyczyniać się do zmniejszenia ilości odpadów i ograniczenia zapotrzebowania na nowe surowce. Architekt w kontekście kryzysu klimatycznego staje się również strategiem i doradcą. Musi uwzględniać nie tylko estetykę i funkcjonalność, ale także cykl życia budynku – od jego budowy, przez eksploatację, aż po rozbiórkę.

Wyzwaniem jest także przekonanie inwestorów, że rozwiązania ekologiczne, choć często droższe na początku, przynoszą długoterminowe korzyści finansowe i środowiskowe. Staramy się być liderem tych zmian, inspirując architektów do tworzenia budynków, które są nie tylko piękne, ale także odpowiedzialne i zrównoważone. To sfera, na którą kładziemy coraz większy nacisk w organizowanych
konkursach.

G.P.: Stery SARP przejąłeś ponad rok temu. Co jeszcze udało się przez ten czas zrealizować?
M.Ch.:
Kontynuując dotychczasową misję, a jednocześnie wprowadzając innowacje i dostosowując się do współczesnych wyzwań, staram się być aktywny na wielu polach. Bycie za „sterami” tak znamienitej organizacji nie byłoby możliwe, gdyby nie wspaniały zespół członków Zarządu Głównego SARP, ale także ludzie w zespołach i komisjach. Osoby, które wspierają, pomagają w najprostszych tematach, ale i w tych odpowiedzialnych oraz trudnych. „Załoga”, na którą zawsze mogę liczyć. Począwszy od pracowników biura aż po pozostałych członków Zarządu Głównego oraz prezesów wchodzących w skład Rady Prezesów. To dzięki nim aktywnie zabieramy głos w ważnych debatach dotyczących urbanistyki i planowania przestrzennego. To dzięki nim możemy realizować zadania statutowe, począwszy od integracji środowiska, która jest niezmiernie istotnym elementem naszej działalności stowarzyszeniowej, poprzez ogólnie pojętą twórczość, legislację, bardzo obszerną tematykę dziedzictwa kulturowego, aż po zagadnienia projektowania inkluzywnego i wreszcie wspomniane zagadnienia ochrony klimatu i zrównoważonego środowiska. Realizujemy te cele dzięki wielu wspaniałym osobom zaangażowanym i chętnym do pracy pro publico bono. To element misji, by architektura i jakość przestrzeni publicznej były szeroko dyskutowane.

Jest to również próba odzyskania pozycji, w której głos architekta jest słyszalny i brany pod uwagę. SARP aktywnie uczestniczy w strukturach międzynarodowych, takich jak Międzynarodowa Unia Architektów (UIA), której jest członkiem. W strukturach mamy przedstawiciela naszego Stowarzyszenia. Dzięki temu polscy architekci są reprezentowani na forum globalnym, a Stowarzyszenie ma wpływ na kierunki rozwoju architektury na świecie.

Biuro Konkursów działające przy Zarządzie Głównym SARP kontynuuje i rozwija swoją rolę w organizowaniu konkursów architektonicznych. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami postępuje proces cyfryzacji procedur konkursowych, co ma na celu zwiększenie ich dostępności i przejrzystości. W ostatnim czasie odbywają się liczne spotkania, wykłady, dyskusje i konferencje, podczas których podejmowana jest tematyka wyzwań klimatycznych i zrównoważonego projektowania. SARP, w ramach swoich oddziałów, organizuje wydarzenia promujące zielone budownictwo, a także podejmuje współpracę z miastami (np. Oddział Warszawski SARP wsparł wprowadzenie Warszawskiego Standardu Zielonego Budynku). Popularyzujemy dobrą architekturę poprzez organizowanie prestiżowych wydarzeń i kontynuację tradycji nagradzania najwybitniejszych dokonań. W ostatnim roku przyznano m.in. Nagrodę Honorową SARP zespołowi pracowni Medusa Group (Przemo Łukasik i Łukasz Zagała) za wybitny wkład w architekturę polską. To największe i najbardziej znaczące wyróżnienie dla osobowości architektonicznej.

Ponadto przyznaliśmy Nagrodę Roku SARP dla najlepszych realizacji architektonicznych w różnych kategoriach, promując tym samym obiekty o najwyższej jakości i innowacyjności. Te działania pokazują,
że SARP koncentruje się zarówno na kwestiach organizacyjnych i prawnych, jak i na promowaniu najwyższych standardów w architekturze oraz na reagowaniu na bieżące potrzeby środowiska zawodowego i społeczeństwa.

G.P.: Jak oceniasz obecną kondycję niemal stulatka, jakim jest SARP? Jaką organizacją jest dzisiaj Stowarzyszenie Architektów Polskich?
M.Ch.:
Sądzę, że obecna kondycja SARP, organizacji z blisko stuletnią historią, jest złożona. Z jednej strony Stowarzyszenie stoi przed wieloma wyzwaniami, z drugiej zaś ma olbrzymi potencjał i wciąż jest kluczowym głosem w świecie polskiej architektury. Dzisiejszy SARP to organizacja, która musi zmierzyć się z nową rzeczywistością. Młode pokolenie architektów często nie widzi bezpośrednich korzyści z członkostwa, a zmieniający się rynek budowlany stawia przed wszystkimi nowe wymagania. Jednocześnie SARP pozostaje strażnikiem zasad, autorytetem w dziedzinie kultury i etyki zawodu. SARP jest historycznie i kulturowo ważną instytucją. To organizacja, która przez lata wypracowała standardy zawodowe uznawane za kluczowe dla polskiej architektury.

Nadal pełni funkcję autorytetu w dziedzinie konkursów architektonicznych i oceny jakości projektów. Stowarzyszenie, będąc „niemal stulatkiem”, ma bogate doświadczenie w organizacji konkursów, które są standardem dla transparentnego wyboru najlepszych projektów. Ma też ogromny wpływ na kształtowanie prawa budowlanego oraz ochronę dziedzictwa architektonicznego.

G.P.: Jak zorganizowany jest dzisiaj SARP?
M.Ch.:
Stowarzyszenie to również sieć kontaktów i miejsce wymiany doświadczeń między architektami z różnych pokoleń i regionów. Oddziały SARP działają w całej Polsce, organizując spotkania, wystawy i prelekcje, co buduje wspólnotę. W obliczu zmian organizacja jest w trakcie ewolucji. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, dąży do unowocześnienia swojego działania. Jest to próba dostosowania się
do dynamicznego rynku i potrzeb młodszego pokolenia architektów. Podsumowując, SARP jest dzisiaj organizacją, która łączy tradycję z koniecznością modernizacji. Jej największą siłę stanowią historia i doświadczenie, a największe wyzwanie – dostosowanie się do przyszłości.

G.P.: Czy młodzi garną się do SARP?
M.Ch.:
Zauważalne jest, że młodzi architekci i studenci coraz częściej szukają w SARP konkretnych korzyści i możliwości rozwoju, a nie tylko tradycji i przynależności do prestiżowego stowarzyszenia. Odpowiedź na to pytanie wymaga z jednej strony oceny sytuacji, z drugiej – przedstawienia konkretnych propozycji, jak SARP może stać się bardziej atrakcyjny dla tej grupy.

G.P.: To garną się czy nie?
M.Ch.:
Można stwierdzić, że nie jest to masowe zjawisko. Młodzi architekci często postrzegają SARP jako organizację o ugruntowanej pozycji, lecz nie zawsze dostosowaną do ich dynamicznych potrzeb. Ich zaangażowanie jest największe wtedy, gdy widzą konkretną, namacalną korzyść. Młodzi architekci chętnie biorą udział w prestiżowych konkursach organizowanych przez SARP, takich jak Dyplom Roku SARP czy Architektura Ceglana, ponieważ to najlepsza droga do zaprezentowania się szerszej publiczności i rozpoczęcia kariery. Tam, gdzie oddziały SARP aktywnie działają i organizują wydarzenia dla młodego pokolenia, takie jak warsztaty, wystawy czy spotkania integracyjne, frekwencja jest większa. To pokazuje, że młodzi chcą tworzyć własne, aktywne środowisko.

G.P.: Czym jeszcze, poza pragmatyzmem, można przyciągnąć młodych?
M.Ch.:
Uważam, że aby przyciągnąćmłode pokolenie, Stowarzyszenie musi stać się bardziej elastyczne, nowoczesne i zorientowane na ich potrzeby. SARP jest środowiskową platformą, która ułatwia młodym architektom nawiązywanie kontaktów z doświadczonymi projektantami. System mentoringu, spotkań speed dating dla architektów i deweloperów czy regularne networkingi to doskonałe narzędzia, których musimy się nauczyć i które musimy wdrożyć w działania SARP. Warto organizować warsztaty z programów do projektowania parametrycznego, budownictwa zrównoważonego, marketingu usług architektonicznych czy efektywnego zarządzania pracownią. Wprowadzenie preferencyjnych składek dla studentów i architektów do 35. (40.) roku życia mogłoby znacznie zwiększyć liczbę członków. W niektórych oddziałach SARP istnieje już taka opcja, ale warto to rozszerzyć. SARP musi być tam, gdzie są młodzi. Aktywne profile na Instagramie, LinkedInie czy TikToku to droga do skutecznej komunikacji i pokazywania, co Stowarzyszenie robi na co dzień. I wreszcie… młodzi architekci poszukują wsparcia w walce o godne warunki pracy, ochronę praw autorskich i uczciwe zasady prowadzenia konkursów. SARP musi być ich rzecznikiem, aby pokazać, że bycie członkiem to realna korzyść, a nie tylko formalność. 

Podsumowując, Stowarzyszenie Architektów Polskich ma potencjał, aby być kluczowym wsparciem dla młodych architektów. Musi jednak postawić na działania, które realnie odpowiedzą na ich potrzeby i pokażą, że Stowarzyszenie to nie tylko tradycja, ale przede wszystkim przyszłość zawodu.

G.P.: Jak oceniasz obecny system kształcenia adeptów architektury? Co jeszcze musi się w tym systemie zmienić oprócz tego, o czym już wspomniałeś, aby młodzi byli odpowiednio przygotowani do zawodu?
M.Ch.:
Kształcenie architektów w Polsce ma solidne podstawy, ale system ten musi ewoluować, by sprostać wyzwaniom współczesnego świata. Młodzi architekci muszą być przygotowani nie tylko do projektowania, ale także do prowadzenia biznesu, zarządzania projektami i aktywnego dialogu społecznego. Obecny system kładzie duży nacisk na projektowanie architektoniczne i historię sztuki, co jest jego niezaprzeczalnym atutem. Studenci zdobywają solidne podstawy teoretyczne i umiejętności w zakresie kompozycji i estetyki. Jednakże system często nie nadąża za dynamicznymi zmianami w branży. Brakuje w nim nacisku na kluczowe obszary, które są niezbędne w codziennej pracy architekta.

Studenci powinni być lepiej przygotowani do pracy z nowoczesnymi programami do projektowania parametrycznego (np. Revit, Rhino, Grasshopper), symulacji energetycznych i wirtualnej rzeczywistości (VR). Wiele programów nauczania koncentruje się na tradycyjnym CAD, co jest niewystarczające. Młodzi architekci często nie są przygotowani do prowadzenia własnej firmy. Brakuje im wiedzy z zakresu prawa budowlanego, zarządzania projektem, wyceny usług czy negocjacji z klientem. Skuteczny architekt to również dobry komunikator. Programy nauczania powinny obejmować zajęcia z psychologii klienta, prezentacji projektów czy prowadzenia dialogu z urzędnikami i społecznością lokalną. Choć tematyka ekologii pojawia się na uczelniach, wciąż brakuje kompleksowego podejścia, które włączałoby aspekty zrównoważonego rozwoju, recyklingu materiałów i gospodarki cyrkularnej w każdy etap edukacji.

Aby młodzi architekci byli odpowiednio przygotowani do zawodu, konieczne są zmiany zmierzające do integracji praktyki z teorią, interdyscyplinarność, inwestycje w nowoczesne oprogramowanie i sprzęt, a także aktualizacja programów nauczania na podstawie bieżących trendów i technologii, takich jak BIM (building information modeling). Kluczowa jest ścisła współpraca uczelni z izbami architektów, SARP i biurami projektowymi, które mogłyby współtworzyć programy nauczania i prowadzić praktyczne zajęcia. Wprowadzenie tych zmian sprawiłoby, że młody architekt opuszczający mury uczelni byłby nie tylko kreatywnym wizjonerem, ale także kompetentnym profesjonalistą, gotowym na wyzwania rynku pracy.

G.P.: Jaka jest recepta na kryzys wizerunkowy SARP?
M.Ch.:
Nie ma jednej prostej recepty na kryzys wizerunkowy, ale Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP) może podjąć szereg skoordynowanych działań, aby poprawić swój wizerunek i zyskać większe zaufanie. Najistotniejsze jest połączenie otwartej komunikacji z konkretnymi działaniami, które dowiodą, że organizacja jest nowoczesna, skuteczna i reprezentuje interesy wszystkich architektów. SARP musi być gotów do otwartego dialogu, a  nawet do przyjmowania krytyki. Regularne spotkania z członkami, ankiety i publiczne dyskusje to sposób na zrozumienie potrzeb środowiska i pokazanie, że zarząd słucha i reaguje. Stowarzyszenie powinno być bardziej aktywne w mediach społecznościowych i tradycyjnych.

Prezentowanie sukcesów, komentowanie ważnych wydarzeń branżowych i wyjaśnianie swoich decyzji to klucz do budowania wizerunku nowoczesnej organizacji. Łącząc te działania, SARP ma szansę przekształcić swój wizerunek z konserwatywnej, historycznej instytucji w  dynamiczną, nowoczesną organizację, która skutecznie wspiera i broni interesów polskich architektów.

G.P.: Na jakim etapie jest remont siedziby ZG SARP, czyli pałacu Zamoyskich? Co zastaniemy we wnętrzach, kiedy zakończą się prace?
M.Ch.:
Renowacja siedziby Zarządu Głównego SARP, czyli pałacu Zamoyskich w  Warszawie, jest procesem rozłożonym na etapy, trwającym już od kilku lat. Prace są stopniowo realizowane, głównie dzięki wsparciu finansowemu z dotacji miejskich i  Samorządu Województwa Mazowieckiego. W  2022 roku zakończono kolejny etap renowacji zabytkowej stolarki okiennej i  drzwiowej, elewacji ogrodowej oraz ryzalitu środkowego elewacji wschodniej. Prace te obejmowały konserwację detali architektonicznych, wątków ceglanych oraz usunięcie wtórnych, szpecących elementów, takich jak współczesne markizy. W tym roku odnowiliśmy już niektóre elementy wnętrz. Hol główny i pawilon wystawowy nabrały już świeżości, teraz rozpoczynamy prace nad kolejnymi elementami elewacji ogrodowej. W  najbliższej przyszłości czeka nas generalny remont dachu. Równolegle pracujemy nad kondycją ogrodu, który wymaga coraz większej pieczołowitości i  starań. Cały ten proces jest bardzo żmudny i bardzo kosztowny. Nie udałoby się nic zrobić bez wsparcia naszych partnerów. To dzięki ich pomocy myślimy o kolejnych wyzwaniach.

G.P.: W planach jest utworzenie w odnowionej siedzibie SARP Centrum Architektury Polskiej. Jakie są założenia tej placówki?
M.Ch.:
Jest taki plan, aby w  siedzibie SARP, w pałacu Zamoyskich w Warszawie, powstało Centrum Architektury Polskiej. To pomysł już nie taki młody, ale czynimy starania, aby Foksal pełnił funkcję otwartej, żywej instytucji kultury.

Głównym założeniem jest stworzenie przestrzeni, która będzie łączyła w  sobie funkcje edukacyjne, wystawiennicze i  archiwizacyjne. Ma ona służyć nie tylko architektom, ale też szerokiej publiczności, stając się miejscem, w  którym każdy będzie mógł poznać historię i współczesność polskiej architektury.

Centrum ma regularnie organizować wystawy, które będą prezentowały zarówno historyczne, jak i  współczesne dokonania polskiej architektury. Wystawy mają pokazywać zarówno wielkie dzieła, jak i  mniej znane projekty, które miały znaczący wpływ na kształtowanie się przestrzeni w  Polsce. Placówka ma prowadzić również szeroko zakrojoną działalność edukacyjną, organizując warsztaty, wykłady, panele dyskusyjne i  spotkania z  architektami. Ma to być miejsce, które uświadomi społeczeństwu, jak ważną rolę w ich życiu odgrywa architektura i  planowanie przestrzenne. Chcielibyśmy, aby Foksal stał się miejscem dyskusji na temat przyszłości architektury w obliczu wyzwań klimatycznych, społecznych i  technologicznych, gdzie architekci, urbaniści, studenci i  mieszkańcy będą mogli wspólnie debatować o tym, jak budować lepszą przestrzeń w  przyszłości. Utworzenie Centrum Architektury Polskiej jest elementem strategii przekształcenia pałacu Zamoyskich z  zamkniętej siedziby w  otwartą, w  tętniące życiem miejsce z  siedzibami wszystkich instytucji architektonicznych. Dzięki temu zabytkowy pałac ma stać się dostępny dla wszystkich, a jego historia mogłaby być ściśle związana z  historią i  przyszłością polskiej architektury. Nadrzędny i  zarazem kluczowy cel stanowią popularyzacja architektury i  podkreślenie roli architekta.

G.P.: Podsumujmy. Jakie konkretne efekty prac chciałbyś móc pokazać społeczności architektów za trzy lata?
M.Ch.:
Patrząc perspektywicznie, wszystkie działania, jakie podejmujemy, mają na celu pokazanie konkretnych, wymiernych rezultatów, które udowodnią, że SARP jest organizacją nowoczesną, skuteczną i  bliską potrzebom architektów. Nowoczesny i  transparentny SARP w  kilku punktach:

  • Cyfrowa platforma konkursowa w  pełni działająca, intuicyjna platforma do obsługi konkursów architektonicznych, która skróci procedury, zwiększy transparentność i  ułatwi w nich udział. Popularyzacja i zwiększenie liczby konkursów, które zostaną przeprowadzone na podstawie standardów SARP, co podniesie jakość realizowanych inwestycji w Polsce.
  • Aktywna rola w  stworzeniu i  uchwaleniu zaktualizowanych przepisów prawa budowlanego oraz nowej ustawy o  zawodzie architekta, która będzie odpowiadać na współczesne wyzwania.
  • Wprowadzenie skuteczniejszych mechanizmów ochrony praw autorskich architektów i  walki z  nieuczciwą konkurencją.
  • Edukacja proekologiczna, stworzenie i realizacja programu szkoleń z zakresu zrównoważonego projektowania, efektywności energetycznej oraz gospodarki cyrkularnej w  budownictwie jako zadanie dla naszego zespołu.
  • Regularne i  skuteczne zabieranie przez SARP głosu w  publicznych debatach w  kraju i  poza jego granicami dotyczących planowania przestrzennego jako dowód na realny wpływ na kształtowanie miast.

I  na koniec… mam nadzieję, że będziemy mogli pochwalić się pierwszymi wystawami i wydarzeniami w Centrum Architektury Polskiej razem z  naszymi partnerami. Wszystkie te działania mają na celu jedno: przekształcenie SARP w  dynamiczną i istotną dla zawodu organizację, która nie tylko wspiera swoich członków, ale także aktywnie kształtuje przyszłość polskiej architektury.