SIŁA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

MARIUSZ GÓRECKI
Prezes Grupy Atlas Ward

Danuta Burzyńska: Jakie kierunki rozwoju były dla Atlas Ward kluczowe w 2025 roku i jakie plany spółka ma na najbliższy czas?
Mariusz Górecki:
Rok 2025 był dla Atlas Ward okresem inwestycji – przede wszystkim w ludzi i ich rozwój, ale także w zaawansowane procesy oraz nowoczesne technologie. To one stanowią dziś fundament dalszego wzrostu oraz wspierają rozwój i dywersyfikację naszego portfela usług. W 2026 r. chcemy kontynuować ten kierunek, realizując przyjętą strategię rozwoju Grupy, ukierunkowaną na skalowanie działalności, inwestycje w zaawansowane technologie i nowe kompetencje oraz umacnianie pozycji w kluczowych segmentach rynku, w tym m.in. w inwestycjach przemysłowych, technologicznych, apartamentach premium czy obiektach wysokościowych. Naszą ambicją jest łączenie nowych technologii z najwyższymi standardami w budownictwie.

D.B.: Spółka od lat określana jest jako jedna z najbardziej innowacyjnych i zdigitalizowanych firm w branży budowlanej. Co stanowi dziś trzon tej przewagi?
M.G.:
Budownictwo weszło w etap, w którym przewagę tworzy nie tylko doświadczenie, lecz przede wszystkim technologia. Dlatego od lat konsekwentnie inwestujemy w rozwiązania, które usprawniają proces inwestycyjno-budowlany. Intensywnie korzystamy m.in. ze sztucznej inteligencji oraz metodyki BIM. Współczesne projektowanie odbywa się niemal wyłącznie w środowisku cyfrowym, a tworzenie cyfrowego bliźniaka okazuje się niezwykle pomocne. Zawiera on zestaw danych, które pozwalają optymalizować wszystkie procesy, co bezpośrednio przekłada się na krótsze terminy realizacji oraz m.in. lepszą kontrolę zużycia materiałów.

D.B.: W ostatnim czasie firma rozszerzyła działalność o infrastrukturę schronową. Jakie znaczenie ma ten krok?
M.G.:
To naturalny element odpowiedzialności, jaką powinna brać branża budowlana. Przez lata temat schronów był w Polsce zaniedbany – podczas gdy w Finlandii 95 proc. obywateli ma do nich dostęp, u nas to zaledwie kilka procent. Atlas Ward odpowiada na te nowe wyzwania, rozwijając działalność właśnie w obszarze infrastruktury bezpieczeństwa. Spółka Atlas Ward Polskie Schrony łączy polską inżynierię i wykonawstwo z unikatowym fińskim know-how, by oferować zaawansowane obiekty, tworzone w technologii dual-use, dostarczając społeczeństwu infrastrukturę, która na co dzień pełni funkcje użytkowe, a w chwili zagrożenia ratuje życie.

D.B.: Coraz częściej mówi się, że potencjał polskich przedsiębiorców nie jest w pełni wykorzystywany. Co w Pana ocenie może go realnie uwolnić – zarówno w kontekście relacji państwo–biznes, jak i udziału polskich firm w gospodarce i przetargach publicznych?
M.G.:
Polscy przedsiębiorcy tworzą fundament gospodarki i mają realny wpływ na PKB. Choć społeczeństwo jest przekonane, że to zaledwie 10 proc., faktyczny udział wynosi ponad 60 proc. W branży budowlanej dominują jednak firmy z kapitałem zagranicznym, podczas gdy Atlas Ward jest jednym z nielicznych generalnych wykonawców opartych w całości na kapitale polskim. Aby uwolnić potencjał polskich firm, potrzebujemy zaufania ze strony państwa, stabilnych i przejrzystych zasad oraz deregulacji.

Patriotyzm gospodarczy powinien opierać się na wspieraniu lokalnych dostawców, budowaniu krajowych łańcuchów wartości i większej preferencji dla polskich rozwiązań w przetargach publicznych, jak czynią to Niemcy, Francja czy Dania. Korzyści są oczywiste: podatki, miejsca pracy, rozwój technologii i wzmacnianie krajowego kapitału. Dlatego aktywnie angażuję się w inicjatywę deregulacyjną #SprawdzaMY. Przedsiębiorcy są gotowi do inwestycji, ryzyka i współodpowiedzialności, ale oczekują jasnych reguł gry i traktowania ich jako partnerów państwa. Tylko wtedy polska przedsiębiorczość będzie mogła w pełni rozwinąć swój potencjał.