Zawsze o krok przed nadchodzącymi zmianami

Niech trendami w projektowaniu staną się elastyczność, pokora, gotowość do wyciągania wniosków ze zrealizowanych projektów, chęć ciągłego rozwoju i zgłębiania wiedzy, otwartość na człowieka i środowisko oraz obserwacja tendencji zmian psycho-społecznych wśród młodych pokoleń– dzięki temu będziemy zawsze o krok przed nadchodzącymi zmianami.

Zdefiniujmy, jakie są obecnie trendy i z czego wynikają oraz jakie wyzwania stoją dzisiaj przed projektantami wnętrz.

Projektowanie uniwersalne
Jedną z naszych podstawowych zasad, jakimi kierujemy się podczas projektowania, jest projektowanie uniwersalne. Myślę, że to znacznie więcej niż trend, raczej jest to niemal naszym obowiązkiem, by projektować z tym założeniem. To bardzo szerokie pojęcie, które przekłada się na projektowanie uwzględniające to, że będąc architektami, musimy zaspokoić jak najszerszy wachlarz potrzeb i ograniczeń przyszłych użytkowników przestrzeni, rozumianych dodatkowo jako bardzo różnorodna grupa osób.

Chcemy tworzyć przestrzenie dostępne, a nawet zachęcające do interakcji społecznych oraz aktywności, czyli włączające. Przestrzenie zatem nie mogą stanowić barier fizycznych, mentalnych, sensorycznych ani psychospołecznych. Uniwersalność przestrzeni jest również odpowiedzią na to, że nasze potrzeby i przyzwyczajenia zmieniają się w obecnych czasach dość dynamicznie – architektura stanowi do pewnego stopnia ponadczasową ramę dla zmieniających się w niej funkcji i scenariuszy. Innymi słowy, elastyczność to także element uniwersalnego projektowania. Ostatnim elementem uniwersalnego projektu jest dawanie użytkownikom wyboru przestrzeni i rozwiązania oraz sposobu użytkowania w ramach jednej przestrzeni i jednego budynku, często bywa bowiem tak, że jedno rozwiązanie nie zadowoli potrzeb wszystkich osób. W ten trend wpisuje się także możliwość personalizacji jakiejś części przestrzeni na określony czas.

Na podstawie własnych doświadczeń
Naturalnym zjawiskiem, które możemy zaobserwować na przykład w dużych budynkach biurowych, będących istotną częścią naszej pracy projektowej, jest to, że widoczna staje się w nich duża rozpiętość wiekowa użytkowników. Na rynek pracy wchodzą nowe pokolenia, ale też najstarsze grupy wiekowe pozostają długo aktywne zawodowo. Innym spostrzeżeniem jest, że w przestrzeniach wspólnych biurowców spotkać możemy osoby ubrane młodzieżowo i swobodnie oraz osoby przestrzegające bardzo sformalizowanego dress codu, co świadczy o różnorodnej polityce i podejściu firm oraz start-upów wynajmujących powierzchnie biurowe, a także o indywidualnych preferencjach odnośnie do stylu i chęci jego wyrażenia.To tylko dwa z wielu wniosków, jakie można wysnuć podczas nawet krótkiej wizyty w biurowcach. Oczywiście wiek i sposób ubierania się to zaledwie dwa z wielu predyktorów tego, czego użytkownik może oczekiwać w przestrzeni, kolejne to odmienne bazy kulturowe, językowe, style pracy, komunikacji, preferencje odnośnie do formy i czasu prowadzenia spotkań, koncentrowania się czy relaksowania i odpoczynku w czasie pracy. Dzisiejsze oczekiwania są zatem dużo bardziej różnorodne i zmienne niż dawniej, jeśli chodzi o strefy pracy oraz przestrzenie ogólnodostępne. To sprawia, że i projektowanie jest jeszcze większym wyzwaniem. Obok klasycznych, sformalizowanych sal spotkań, które często projektujemy tak, by dawały możliwość przekształcenia ich w razie potrzeby w duże przestrzenie dla większych eventów, pojawiają się małe, wręcz kameralne, nieformalne przestrzenie spotkań, strefy chilloutowe do pracy indywidualnej w wygodnej pozycji z laptopem, nierzadko w pozycji leżącej. W takich strefach indywidualnej pracy dajemy możliwość personalizacji ustawień oświetlenia, temperatury, ergonomii – ustawień siedzisk, czasem muzyki. Nasze zapotrzebowanie na korzystanie z różnego rodzaju sprzętów elektronicznych ułatwiających pracę wpływa na to, jak projektujemy obecnie infrastrukturę techniczną budynku, dajemy możliwość podłączenia się do ładowania sprzętu, projekcji na ekranach i rzutnikach, udostępnienia dźwięku w wielu miejscach, co pozwala naogromną elastyczność. Technologia bardzo często zastępuje dawne, analogowe rozwiązania – kontrola wejścia, rejestracja stają się bardziej automatyczne, nie tracąc przy tym na bezpieczeństwie. Czasem inwestor decyduje, by jako rozwiązanie zastosować tylko elektroniczną rejestrację do wejścia do budynku czy rezerwację sal spotkań – następuje wówczas rezygnacja z klasycznej recepcji czy punktu informacyjnego. Innym razem łączymy recepcję, w której pracuje obsługa z monitorami do indywidualnej elektronicznej rejestracji, dając wybór użytkownikom, czy chcą interakcji z człowiekiem, czy nie.

Architektura, która budzi emocje
Jednak najważniejsze jest to, że idąc dziś do pracy czy na spotkanie, chcemy być pozytywnie zaskoczeni, zainspirowani – czy to ciekawą, budzącą pozytywne emocje architekturą, sztuką, naturalną zielenią, wspierającą technologią, czy także rozwiązaniami, które sprzyjają nawet przypadkowym społecznym kontaktom, czyli rozwiązaniami dospołecznymi. Należy do takich tworzenie w przestrzeniach ogólnodostępnych lobby wejściowego wielofunkcyjnej strefy, w której można zaczekać w wygodnych, różnorodnych siedziskach, popracować, zrobić sobie kawę lub herbatę, nalać wodę, zamienić z kimś kilka słów, przygotować się do spotkania, zrelaksować się, krótko mówiąc – poczuć się jak w gościnnym domu. To, czego również oczekujemy, to poczucie przynależności do przestrzeni, wrażenia, że to miejsce stworzone jest dla mnie i że mogę ewentualnie w określonej przestrzeni dostosować to wnętrze do swoich potrzeb. Równolegle chcemy spójności przestrzeni, chcemy czuć w różnych miejscach budynku, że w tej architekturze – od decyzji o lokalizacji budynku, przez formę architektury, funkcję, aż po materiały i rozwiązania – projektanci opowiedzieli jedną spójną historię, zrozumiałą dla użytkowników.

Nie wystarczy dziś spokojna, poprawnie zaprojektowana formalna przestrzeń, by spełnić oczekiwania współczesnych i przyszłych użytkowników. Musimy ich zaciekawić, zaangażować w interakcje z budynkiem i ludźmi, obudzić ich własną kreatywność i potencjał, a równocześnie w dyskretny sposób zadbać o wszelkie potrzeby i pokonanie ewentualnych trudności użytkowników w obiekcie.

Ciekawe wyzwania projektowe
Naszym częstym i również ciekawym wyzwaniem projektowym są przestrzenie do spożywania posiłków. Niezależnie jednak, czy jest to kuchnia w przestrzeni biura, kantyna, food court, food hall, czy restauracja, dziś chodzi o coś znacznie więcej niż tylko o jedzenie – chodzi o zaprojektowanie doświadczenia smaku, zapachu, doznań wizualnych, spotkanie z ludźmi, obserwację lub poznanie innych osób, wywołanie zaciekawienia różnymi kuchniami, ponowne bycie zainspirowanym przestrzenią.

Przestrzenie dające wybór
Temat jedzenia i przestrzeni spożywania posiłku zyskał ogromnie na znaczeniu, zaczęliśmy głośno mówić o naszych przyzwyczajeniach, dietach, preferencjach kulinarnych związanych z samymi posiłkami, a równolegle także o tym, w jakich pomieszczeniach lubimy jeść. I tu znów odpowiedzią są przestrzenie dające wybór między gwarną, pełną energii i możliwości rozmów oraz spotkań z ludźmi, poprzez bardziej kameralne obszary, aż po odseparowane strefy do spokojnego spożycia posiłku, spotkania lub indywidualnej pracy podczas jedzenia. Taką różnorodność przestrzeni można uzyskać dzięki stopniowaniu poziomu jej intymności, wydzielaniu nisz, stref o obniżonym suficie, dostępnych z większej i intensywniejszej strefy, gradacji sposobu oświetlenia przestrzeni, akustyce oraz generalnie liczbie bodźców płynących z otoczenia. Choć w przypadku eleganckich restauracji stosujemy inne rozwiązania, materiały wykończeniowe, meble i oprawy oświetleniowe niż w przypadku food courtów czy food halli, to zasady uzyskania nastroju wnętrza, wpływania na emocje i doświadczenie użytkowników są dość podobne. Niezależnie od rodzaju obiektu gastronomicznego staramy się dać wybór przestrzeni użytkownikom. Jeśli chodzi o takie miejsca jak restauracje, food courty i food halle, podobnie jak w przypadku innych przestrzeni publicznego użytkowania, dbamy o wielopokoleniowość gości tych miejsc, o to, by każdy, niezależnie od wieku oraz towarzystwa podczas jedzenia lub też braku towarzystwa, czuł się komfortowo. Stosujemy rozwiązania zarówno dla rodziców z maleńkimi dziećmi, jak i projektujemy strefy zabaw dla nieco większych dzieci, atrakcje kierowane do młodzieży oraz wygodne i niestygmatyzujące, komfortowe rozwiązania dla osób starszych. Ważną funkcją towarzyszącą obiektom gastronomicznym są pomieszczenia sanitarne, toalety, pomieszczenia dla opiekuna i dziecka. Dbałość o higienę rozwiązań, bezdotykowe i komfortowe korzystanie z nich, dostosowanie geometrii do różnorodnych potrzeb to niezbędne dziś wymogi.

Materiały i formy
Niezmienną zasadą jest także stosowanie w każdej z projektowanych przestrzeni trwałych i odpowiedzialnych wobec środowiska materiałów, jeśli zaś decydujemy się na naturalne materiały, które będą z czasem nosiły znamiona starzenia się, patynowania – mimo właściwej pielęgnacji – to decyzję tę podejmujemy odpowiedzialnie, godzimy się na ten efekt patyny i na to, że zastosowane materiały mają posłużyć przez wiele lat i będą one „żyły” w tym wnętrzu.

Trendem wyraźnie zaznaczającym się w naszych obecnych projektach jest stosowanie miękkich linii oraz kształtów w przestrzeni. Ten kierunek wyraźnie nawiązuje do wniosków Oshina Vartaniana, kanadyjskiego neuronaukowca, który badał m.in. wpływ różnych form architektonicznych na ludzki mózg, w tym właśnie kształtów organicznych vs. kształtów kanciastych. Jego badania fMRI wykazały, że formy o łagodnych, zaokrąglonych liniach (tzw. kształty organiczne) aktywują w mózgu obszary związane z przyjemnością i nagrodą, takie jak kora oczodołowo-czołowa. Z kolei pomieszczenia o dominujących formach ostrych, geometrycznych i kanciastych aktywowały ciało migdałowate, które odpowiada za reakcje obronne i stres. Czasem działają pozytywnie jako ostrzeżenie, ale częściej wywołują czujność, napięcie lub dystans. Vartanian, jako neuroestetyk, stwierdził, że preferencje estetyczne są zakorzenione w biologii człowieka. Mamy skłonność do preferowania form naturalnych, płynnych, bo są one bliższe tym, które występują w przyrodzie, a więc łatwiejsze do przetwarzania przez nasz mózg. Trend ten jest w pewnych elementach zbieżny z ideą projektowania biofilnego i myślę, że potrzeba posiadania żywej roślinności, naturalnych materiałów i form pozostanie z nami na długo mimo zmieniających się mód na materiały, formy i kolory.

Chciałabym zwrócić także uwagę na to, że dziś neuronauki pozwalają nam zbadać zjawiska dotyczące preferencji estetycznych użytkowników odnośnie do przestrzeni, dzięki czemu zyskaliśmy, jako projektanci, dodatkowe źródło wiedzy, jak odpowiedzieć na potrzeby przyszłych użytkowników naszych projektów. Czy neurobadania projektów architektonicznych na etapie tworzenia wirtualnych modeli przestrzeni staną się trendem? Przypuszczalnie tak, na razie jednak przeprowadzenie takich badań to kosztowny proces i w większości przypadków pozostaje nam opieranie się na wnioskach z badań prowadzonych i publikowanych przez środowiska naukowe.

Sztuczna inteligencja – trend, codzienność czy wyzwanie
Nasuwa się jeszcze pytanie o AI: czy wspomaganie się sztuczną inteligencją w pracy architekta i architekta wnętrz to trend, czy już codzienność? A jeśli nawet coraz sprawniej poruszamy się w tym środowisku, to co mogą przynieść kolejne miesiące i lata? Na ile jest to pomoc techniczna, na ile zastąpi nas lub wzmocni jako twórców, a na ile może pomóc w przewidywaniu zmian społecznych, oczekiwań oraz potrzeb użytkowników przestrzeni? Tego chyba nikt z nas dziś nie wie dokładnie i to może stać się największym wyzwaniem w naszym zawodzie. Zdecydowanie nie ma już możliwości zżymania się na rozwój sztucznej inteligencji i pozostawania z boku. Mimo wszystko jednak myślę, że wzmocni się wśród nas również potrzeba bycia choćby czasem offline, poza technologią, docenienie rzemiosła, rzeczy, mebli, sztuki, napisanych, zaprojektowanych i wykonanych od początku do końca przez człowieka.

Niezależnie od napływających trendów mamy dziś dostępne od dawien dawna cenne narzędzie pracy, dzięki któremu możemy udoskonalać naszą dalszą pracę i projekty, a są to badania, obserwacje oraz wnioski z realizacji naszych dotychczas wykonanych projektów. Jest to najlepsza metoda weryfikacji, czy nasze wizje, antycypacje odnośnie do tego, jak użytkownicy będą się czuli Borkowskii zachowywali w przestrzeniach, sprawdziły się, czy są jednak obszary, w których życie lub upływ czasu wskazują na to, że pewne modyfikacje mogą usprawnić działanie budynku. Niech zatem trendami w projektowaniu staną się elastyczność, pokora, gotowość do wyciągania wniosków ze zrealizowanych projektów, chęć ciągłego rozwoju i zgłębiania wiedzy, otwartość na człowieka i środowisko oraz obserwacja tendencji zmian psycho-społecznych wśród młodych pokoleń – dzięki temu będziemy zawsze o krok przed nadchodzącymi zmianami.