BUILDER 03.2026

W opowiadaniu Itala Calvino Niewidzialne miasta pod płaszczem opowieści rozgrywa się debata między Markiem Polo a Kubłaj-chanem. Pierwsza z postaci zdaje się być uosobieniem młodości, poszukiwań, wolności, gry, a przede wszystkim fantazji. Druga zdradza wyraźny sceptycyzm, powściągliwość, krytyczne (w konstruktywnym tego słowa znaczeniu) podejście – stoi na straży rozumu, by marzenia nie wzleciały nadto w rajską dziedzinę ułudy i nie skończyły się ikarowym pikowaniem. Obie są niewątpliwie antagonistami, a jednocześnie się dopełniają.

Snuję tę odwołującą się do świata literackiego myśl nie tylko dlatego, że potrzeba nam dzisiaj szerszego spojrzenia. I nawet nie ze względu na jednego z naszych znakomitych felietonistów – Mirosława Nizio – który w swoich tekstach prowadzi nici pomiędzy różnymi dziedzinami, a w felietonie z tego wydania przywołuje znaną zapewne Państwu Poetkę. Odwołuję się do literatury przede wszystkim ze względu na architekta Jerzego Szczepanika-Dzikowskiego i jego tekst otwierający blok materiałów poświęconych tematowi miast. Przywołuje w nim autor dwa zbiory sił: marzenie i wyobraźnię oraz racjonalność, normy i prawo, które pozostając w zmaganiu ze sobą, kreują współczesne miasta. Ich agon jest czymś naturalnym, nieodwołalnym, niezbędnym, ale aby powstało miasto wrażliwe, które autor postuluje, konieczna jest między nimi równowaga. Prymat marzenia może bowiem prowadzić do chaosu, ale pozostawanie w okowach racjonalizmu będzie skutkować obumieraniem miast.

Jak zatem uzyskać równowagę sił? Aby poszukać odpowiedzi na to pytanie, proponuję lekturę tekstów w bloku poświęconym tematowi miast, wsłuchanie się w pozyskane przez nas głosy różnych stron uczestniczących w tworzeniu miast. Ten zestaw traktujemy jako zaczyn do dyskusji, którą będziemy kontynuować w kolejnych wydaniach. Mamy nadzieję, że dostarczy ona inspiracji, a nawet więcej – będzie bodźcem do podejmowania konkretnych i – co najważniejsze – wspólnych kroków w budowaniu miast.