WSPÓLNY WEKTOR NA KBP 2026

Przed polskim budownictwem stoi dziś pytanie nie tylko o skalę nadchodzących inwestycji, lecz także o to, jak wykorzystać je do trwałego wzmacniania kompetencji i zdolności wykonawczych oraz budowania rzeczywistego local content. Wprowadzeniem do kongresowej debaty są głosy przedstawicieli Komitetu „Wektor: Polska. Budownictwo z polskim kapitałem” oraz Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, którzy z różnych perspektyw wskazują najważniejsze wyzwania i kierunki działań związane z udziałem polskich firm w strategicznych inwestycjach.

SZYMON KUREK
Redaktor, Builder
Budowanie silnego polskiego przemysłu i wykonawstwa to jeden z najważniejszych warunków długofalowego rozwoju naszej gospodarki. Koncepcja local content przestała być jedynie teoretycznym postulatem, staje się obecnie realnym narzędziem wzmacniania rodzimych firm, tworzenia stabilnych miejsc pracy oraz budowania odporności dostaw w sektorze budowlanym i infrastrukturalnym. Jako redakcja miesięcznika „Builder” od lat wspieramy inicjatywy, które promują polską myśl techniczną, rodzimych producentów oraz wykonawców. Doświadczenia ostatnich lat jednoznacznie pokazują, że stawianie na lokalne kompetencje i łańcuchy dostaw przynosi wymierne korzyści całej branży. Dziękujemy za inspirującą dyskusję i wkład w tworzenie strategicznych rozwiązań dla polskiego rynku. Liczymy, że „Wektor: Polska” przyczyni się do pogłębienia tej dyskusji.
MAŁGORZATA WINIAREK-GAJEWSKA
Prezes zarządu NDI SA
Przewodnicząca Komitetu Komitetu „Wektor: Polska. Budownictwo z polskim kapitałem”
Praktyczny wymiar local content w dużej mierze zależy od właściwego stosowania zasady proporcjonalności. Za najważniejsze uważam zachowanie równowagi między ochroną uzasadnionego interesu zamawiającego a zapewnieniem dostępu do zamówienia – wymaga to racjonalnego ukształtowania jego warunków, z uwzględnieniem skali, charakteru i ryzyk danego przedsięwzięcia, a także potencjału i zasobów dostępnych w kraju, bez tworzenia nieuzasadnionych barier. W ten sposób rzeczywiste kompetencje i zdolność polskich przedsiębiorstw do realizacji złożonych zadań mogą w pełni przekładać się na ich udział w strategicznych projektach, a local content staje się wówczas naturalnym efektem dobrze przygotowanych postępowań.
JERZY MIRGOS
Prezes zarządu MIRBUD SA
Jeżeli local content ma realnie wzmacniać polskie firmy, musimy przełożyć go m.in. na rozwiązania dotyczące warunków kontraktowania. Oprócz ustawowej waloryzacji kontraktów, opartej na rzeczywistych zmianach kosztów w budownictwie, a nie na ogólnym wskaźniku inflacji, niezbędne jest określenie racjonalnych warunków gwarancji bankowych. Pozyskanie finansowania dla zabezpieczenia gwarancji dla dużych kontraktów budowlanych jest dzisiaj barierą niemożliwą do pokonania przez wiele polskich firm. W dostępie do tych gwarancji powinny nas wspierać instrumenty oferowane przez takie instytucje jak BGK i KUKE. Kolejnym ważnym problemem są wymagania referencyjne. Niektórzy inwestorzy publiczni stawiają dzisiaj tak wysokie i nieproporcjonalne do skali zamówienia wymagania, że polskie firmy budowlane nie są w stanie ich spełnić. To sprowadza nas do roli podwykonawców, a nie firm, które mogą realnie budować potencjał gospodarczy i kompetencyjny kraju.
MARIUSZ GÓRECKI
Prezes zarządu ATLAS WARD POLSKA Sp. z o.o.
Local content stanie się realną siłą polskiej gospodarki wtedy, gdy przełożymy go na twarde reguły zamówień. A stawka jest wysoka: wartość z wielkich inwestycji, czyli miejsca pracy, podatki i kompetencje, zostaje wtedy w kraju i napędza wzrost. Z mojego doświadczenia liczą się trzy rzeczy. Po pierwsze, odejście od najniższej ceny na rzecz jakości, bezpieczeństwa i kosztu cyklu życia. Po drugie, mierzenie udziału krajowych firm, bo bez pomiaru nie ma odpowiedzialności. Po trzecie, uproszczenie procesów, by konkurować tempem, a nie ceną. Rolą Komitetu jest wypracować te standardy z zamawiającymi i administracją. Wtedy lokalny kapitał stanie się strategicznym zasobem państwa.
DAMIAN KAŹMIERCZAK
Wiceprezes, główny ekonomista PZPB
W Polsce coraz powszechniejsze jest przekonanie, że polski biznes powinien być przedmiotem szczególnej troski państwa, tak jak dzieje się to w wielu innych krajach europejskich. Dokładnie taki kierunek myślenia prezentujemy w Polskim Związku Pracodawców Budownictwa i taki cel przyświeca inicjatywie „Wektor: Polska”, którą powołaliśmy pod naszą egidą. Dostrzegam dwa potencjalne obszary wsparcia polskich firm budowlanych. Pierwszy to specjalne instrumenty finansowe, które pozwoliłyby zmniejszyć dysproporcję w dostępie do kapitału między lokalnymi firmami a podmiotami działającymi w ramach dużych grup międzynarodowych. Drugi to zmiana podejścia zamawiających w kierunku większej otwartości na udział polskich firm w realizacji największych inwestycji, tak aby w bardziej znaczącym stopniu stawały się beneficjentami bezprecedensowego boomu inwestycyjnego w Polsce.
ANGELIKA CIEŚLOWSKA
Prezes zarządu DORACO Sp. z o.o.
Idea local content powinna wpisać się w kryteria przetargowe, a urzędnicy odpowiedzialni za inwestycje powinni być z niej rozliczani. Deklaracje polityków były potrzebne, ale w praktyce wszystko rozstrzyga na etapie postępowań przetargowych: jakie referencje będą wymagane, jak podzielony będzie zakres prac, kto może usiąść do stołu. Przetargi z ostatnich miesięcy pokazują, że to nie działa. Polskie firmy bywają odcinane przez stawianie wymogów, które nie mają żadnego wpływu na jakość wykonawstwa. Stąd potrzeba wskaźników, ilu krajowych wykonawców dopuszczono i ilu złożyło oferty, jaka część wartości trafiła do polskich firm, jakie kompetencje po nich zostały. Takie KPI zamienią intencję polityków w odpowiedzialność urzędników. Bez nich local content pozostanie deklaracją.



