Podróż do Nałęczowa po wielu latach ożywia na nowo szkolne wspomnienia. Liceum plastyczne było moją pierwszą przestrzenią odkrywania świata sztuki. W drewnie, wiklinie, glinie i farbach to próbowałem uchwycić rzeczywistość, to znaleźć ujście dla wyobraźni. Te działania przypominały rzeźbienie w kamieniu. Tak samo wymagały wyczucia, odpowiednich narzędzi i niemało cierpliwości.
-
NAŁĘCZOWSKIE ECHO
-
BUDUJĄC CISZĘ
Mała wieś Okopy – zanurzona w ciszy, zwrócona ku własnej tożsamości – niesie i odsłania niezwykłe wspomnienia oraz historie, które poruszyły i zmieniły bieg wydarzeń. Wiejskie domy, przydrożne kapliczki i pejzaż wsi ujmują swoją prostotą oraz szczerością życia, prawdziwego i ulotnego. Przemijanie odczuwa się tutaj wszystkimi zmysłami.
-
W PÓŁCIENIU PRAWDY
Potęga słowa, moc gestu i wyrazistość formy – wszystkie te elementy mają niezwykłą zdolność oddziaływania na nasze emocje. Wydobywają z nas ukryte pragnienia oraz głęboko zakorzenione traumy. Przekaz nieoczywisty, oparty na symbolice, niesie w sobie często więcej niż najbardziej precyzyjna definicja. Joseph Conrad pisał: „Świat znaczeń rodzi się z półcieni”. To właśnie w tych półcieniach sztuka odnajduje swoją prawdę.
-
W CIENIU KLONU
Stary, ponad dwustuletni klon w centrum Warszawy niesie w sobie zapis czasu, pamięta
chwile radości i smutku, wojny i pojednania, codzienność budującą rytm miasta. Dziś staje się
symbolem trwania. W jego materialnej strukturze można odnaleźć odbicie ludzkiego losu: kruchość, siłę i zdolność przetrwania. To przypomnienie, że nawet w przemijaniu możliwe są ciągłość i sens. -
Muzyka życia
Architektura Franka Gehry’ego przypomina jazzową improwizację – wysokie tony, niskie tony, muzyka silnych kontrastów. Każdy dźwięk jest niepowtarzalny.



