Dom wokół drzewa

Centrum kompozycji stała się tu stara, malownicza sosna. Brutalistyczna willa wydaje się owijać wokół niej, choć zarazem bryła odpowiada na nachylenie terenu. Budynek, jakby odlany z betonu, przenika się z zielonym otoczeniem, a przy tym emanuje przyjaznym ciepłem i z zewnątrz, i wewnątrz. Zadbali o to projektanci z pracowni PL.architekci.

Pomysł na ukształtowanie tego domu nasunął się architektom już w trakcie pierwszej wizyty w terenie. – Niemal na środku działki rosło samotne drzewo, stara sosna – pochylona, karłowata, niedoskonała. Widać po niej było, że przez długie lata musiała opierać się silnym wiatrom. Uznaliśmy, że skoro tak wiele przetrwała, trzeba ją ocalić. I tak wokół niej zbudowaliśmy całą koncepcję – wspomina Bartłomiej Bajon, który wraz z Katarzyną Cynką-Bajon prowadzi pracownię PL.architekci.

Zamiast dostosowywać otoczenie do bryły budynku, jego architekturę autorzy podporządkowali krajobrazowi. Jednak obecność wiekowego drzewa ma duże znaczenie także pod względem wrażeniowym. Rzeźbiarska, nieregularna w kształtach sosna pozwala poczuć, że historia tego miejsca trwa dłużej niż od wczoraj. Jednocześnie żywa zieleń stanowi cenne przełamanie brutalistycznej stylistyki domu, w której główne role gra zastosowany na różne sposoby beton.

Dialog z przyrodą
Zespół projektantów (Bartłomiej Bajon, Katarzyna Cynka-Bajon oraz Bartosz Stanek – PL.architekci, konstrukcja: BSD Konstrukcje) zadbał o to, by stara sosna została nie tylko zachowana, ale wręcz otoczona opieką – ujęta w nowe ramy, które chronią drzewo przed przypadkowymi uszkodzeniami i zapewniają mu bezpieczną przestrzeń do rozwoju. Zarazem obecność tego „pomnika przyrody” w samym sercu założenia kształtuje układ przestrzenny całości, gdyż biorą je w objęcia dwie drogi: chodnik prowadzący do domu oraz biegnący po łuku zjazd do garażu. Jest to więc zarówno symboliczne, jak i fizyczne centrum kompozycji. Stąd w pełni uzasadniona nazwa projektu: „Dom wokół drzewa”.
Uczynienie starego, ale nie nazbyt szlachetnego drzewa osią założenia luksusowej willi można odczytać jako manifest ekologicznego podejścia do projektowania – szacunku wobec przyrody i chęci współistnienia z nią, a nie dominowania. I to mimo zastosowania surowych form architektonicznych, dalekich od stereotypu domów „eko”. Tym silniej prezentowana realizacja przykuwa uwagę.

Czysty krajobraz
Bryłę domu definiuje kontrastowe zestawienie monumentalnych monolitów. – W układzie horyzontalnym są to prostopadłościany dachu i płyty stropowej przechodzącej w taras. Elementy wertykalne to betonowe ściany, które funkcję konstrukcyjną łączą z niemniej ważnym zadaniem kadrowania widoków z ogrodu w stronę domu i z wnętrz na świat – opisuje Katarzyna Cynka-Bajon.

Choć od strony wejścia willa przypomina parterowy pawilon, w istocie jest obiektem dwukondygnacyjnym. Rzecz w tym, że bryła domu wyraźnie wchodzi w dialog również z przyrodą nieożywioną – odpowiada na rzeźbę terenu. – Budynek podąża za silnym nachyleniem działki i wpisuje się w jej topografię – podkreśla architektka.

Strefa mieszkalna znalazła się na górnym poziomie, z bezpośrednim wyjściem na ogród. Niżej powstał garaż, niemal w całości zatopiony w skarpie, a oprócz niego strefa spa i pomieszczenie do spędzania czasu razem, m.in. podczas seansów filmowych. Ostre krawędzie bryły domu równoważy miękko wyprofilowana linia zjazdu do garażu oraz ścian oporowych. Elementy te łagodnie prowadzą i wzrok, i ruch w głąb posesji. Sam garaż niemal znika z pola widzenia, przesłonięty łukiem drogi – to jedna z największych zalet trafnie wykorzystanej różnicy poziomów działki. Posunięcie to pozwoliło na zachowanie wizualnej czystości krajobrazu.

Surowy i łagodny
W tej realizacji beton – obecny już w konstrukcji budynku – ukazuje wiele twarzy. Mamy tu więc surowy odlew w tradycyjnym szalunku z desek (autentyczny beton brut, który dał nazwę całemu nurtowi brutalizmu), m.in. na elewacjach domu, w ścianach oporowych zjazdu do garażu i we wnętrzach, beton fakturowany na podjeździe i chodniku, wreszcie gładki beton architektoniczny na attyce dachu (czarny) czy ścianach, bramach i drzwiach garażu (jasny).

Przy świadomie zawężonej gamie materiałów zróżnicowanie faktur i odcieni betonu wydobywa jego potencjał dekoracyjny. W rezultacie chłodny, szorstki materiał stał się subtelną powłoką zdobiącą elewacje i ściany domu. Nadaje całości ponadczasowy charakter (podobnie jak obecność dojrzałej roślinności), a sam w sobie harmonijnie się z nią komponuje. Dlaczego? – Wyraźny odcisk drewnianego szalunku nadaje betonowi organiczną teksturę, dzięki czemu dobrze łączy się z pniem drzewa i otaczającym krajobrazem – wskazuje Bartłomiej Bajon.

W konsekwentny sposób otoczenie domu zostało zaprojektowane w duchu ogrodu naturalistycznego. Dominują tu trawy ozdobne, pnącza i krzewy, które swobodnie oplatają betonowe struktury. Podobnie jak centralna sosna również pozostała roślinność ogrodu nie jest tu jedynie tłem, lecz pełnoprawnym uczestnikiem życia domu – tworzy przestrzeń półprywatną, daje cień, wyraża rytm pór roku. Zmianę widoku ukazuje także lustro wody na dachu garażu, które optycznie łączy budynek z niebem.

Wewnętrzne ciepło brutala
Wnętrze „Domu wokół drzewa” stanowi naturalne przedłużenie jego zewnętrznej formy – surowej, oszczędnej, ale głęboko zakorzenionej w estetyce harmonii i spokoju. Za sprawą wielkoformatowych przeszkleń elewacji granica między zewnętrzem a wnętrzem zaciera się, jednak przestrzeń osłonięta dachem i ścianami sama w sobie ma wiele z naturalnego schroniska – jak grota. Ale w domu nie czuje się chłodu. – Zależało nam, by mimo minimalistycznej stylistyki wnętrza emanował domową atmosferą – podkreśla Katarzyna Cynka-Bajon.

Dominującym materiałem we wnętrzach pozostaje beton architektoniczny, który – choć na pierwszy rzut oka chłodny – w połączeniu z drewnem oraz tkaninami staje się nowoczesnym w odbiorze, ale przytulnym tłem dla życia rodzinnego. – Ściany o szlachetnej fakturze beton brut spotykają się z ciepłymi optycznie, za to gładkimi w dotyku okładzinami drewnianymi w odcieniach naturalnego orzecha i dębu. Wokół stoją miękko tapicerowane meble, w oknach wiszą lniane zasłony, u stóp ścielą się puszyste dywany o łagodnych, organicznych kształtach – wymienia architektka. A sam beton zyskuje przyjazny charakter za sprawą odpowiedniego oświetlenia technicznego, lamp dekoracyjnych oraz blasku ognia płonącego w podwieszanym kominku.

„Dom wokół drzewa” to przejaw postawy projektowej, która pokazuje, że nawet surowa w formach architektura nie musi odcinać się od natury. Wręcz przeciwnie, może być z nią głęboko związana, czerpać z niej inspirację i oddawać jej należny szacunek.


Archiwum: Tom Kurek / PL.architekci