CENTRA DANYCH JAKO NOWY SILNIK GOSPODARKI

Jeszcze kilka lat temu centra danych były postrzegane przede wszystkim jako zaplecze technologiczne dla firm IT, banków i operatorów telekomunikacyjnych. Dziś stają się jednym z głównych elementów infrastruktury gospodarczej państw, również Polski.

Znajdujemy się w punkcie przełomowym: z jednej strony Polska stosunkowo szybko buduje pozycję regionalnego hubu cyfrowego, z drugiej musi przeprowadzić gigantyczną transformację energetyczną, która zdecyduje o zdolności przyciągania kolejnych inwestycji.

Komisja Europejska wskazuje Polskę jako jedną z nowych strategicznych lokalizacji dla rozwoju infrastruktury centrów danych. To nie przypadek, a zasługa kilku czynników: położenia między Europą Zachodnią i Północną, rosnącej gospodarki cyfrowej, dostępu do wykwalifikowanych specjalistów oraz relatywnie konkurencyjnych kosztów inwestycji. Jednocześnie skala potencjalnych projektów sprawia, że infrastruktura cyfrowa zaczyna być bezpośrednio powiązana z największym wyzwaniem gospodarczym najbliższych dekad – przebudową systemu energetycznego.

Według raportu „The Economic Impact of Data Centres in Poland”, przygotowanego przez Polish Data Center Association we współpracy z PwC Polska, sektor centrów danych osiągnął już znaczącą skalę ekonomiczną. W 2025 r. moc rynku centrów danych w Polsce wynosiła około 250 MW, a według prognoz EUDCA do 2031 r. może przekroczyć 550 MW. Jeszcze bardziej ambitne scenariusze, uwzględniające rozwój inwestycji hyperscale i infrastruktury AI, zakładają wzrost do około 2,6 GW w 2035 r. oraz nawet do 5 GW w 2040 r.

Oznacza to, że centra danych przestają być niszowym segmentem rynku technologicznego. Stają się jednym z elementów infrastruktury krytycznej gospodarki.

Od zaplecza IT do strategicznej infrastruktury państwa
Centrum danych to dziś znacznie więcej niż budynek pełen serwerów. To infrastruktura umożliwiająca funkcjonowanie całych ekosystemów gospodarczych: bankowości elektronicznej, handlu internetowego, usług publicznych, telemedycyny czy systemów przemysłowych. Rozwój sztucznej inteligencji dodatkowo zwiększa znaczenie tego sektora, ponieważ modele AI wymagają ogromnej mocy obliczeniowej, zaawansowanego chłodzenia i stabilnych dostaw energii.

Polska już dziś jest liderem regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Odpowiada za około 30 proc. regionalnej mocy centrów danych, jednak w skali całej Europy udział ten nadal pozostaje niewielki i wynosi około 2 proc. To pokazuje zarówno dotychczasowy sukces, jak i ogromną przestrzeń do dalszego wzrostu.

Paradoks jest wyraźny: Polska stanowi jedną z największych gospodarek Unii Europejskiej, ale jej infrastruktura przetwarzania danych nie odpowiada jeszcze w pełni skali gospodarki. Ta luka staje się szansą inwestycyjną.

Globalni operatorzy coraz częściej analizują Polskę jako alternatywę dla tradycyjnych europejskich centrów cyfrowych, takich jak Frankfurt, Londyn, Amsterdam, Paryż czy Dublin. Tamtejsze rynki mierzą się z ograniczeniami dostępności energii, wysokimi kosztami oraz problemami z uzyskiwaniem nowych przyłączeń. Polska może zaoferować większą dostępność terenów, niższe koszty i rozwijającą się infrastrukturę energetyczną.

Centra danych już generują znaczne przychody
Znaczenie sektora można mierzyć nie tylko liczbą serwerów czy powierzchnią hal technologicznych, ale przede wszystkim wpływem ekonomicznym. Analiza PwC wykorzystująca model input–output pokazuje, że centra danych oddziałują na gospodarkę trzema kanałami: poprzez bezpośrednią działalność operatorów, zamówienia w łańcuchu dostaw oraz efekt konsumpcyjny wynikający z zatrudnienia.

W 2025 r. sektor centrów danych wygenerował w Polsce około 10,6 mld zł wartości dodanej brutto. To około 0,31 proc. całkowitej wartości dodanej gospodarki, a jednocześnie ponad 10 proc. wartości generowanej przez sektor rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa.

Jeszcze bardziej istotny jest efekt mnożnikowy. Centra danych pobudzają popyt na usługi budowlane, energetyczne, informatyczne, logistyczne, nieruchomościowe i profesjonalne. Największym beneficjentem pozostają usługi informacyjne, ale znaczący wpływ widoczny jest także w budownictwie, doradztwie, nieruchomościach oraz usługach biznesowych.

Według raportu sektor wspiera obecnie około 41 tys. miejsc pracy w całej gospodarce oraz generuje około 4,3 mld zł rocznych wpływów publicznych. To dowód na to, że inwestycje cyfrowe nie są wyłącznie projektem technologicznym – są również elementem polityki gospodarczej.

Energia stanie się głównym czynnikiem konkurencji
Największym ograniczeniem dalszego rozwoju centrów danych nie będzie popyt, ale energia. Nowoczesne instalacje, szczególnie przygotowane pod sztuczną inteligencję, wymagają ogromnych zasobów mocy. Dlatego rywalizacja o inwestycje cyfrowe coraz częściej jest jednocześnie rywalizacją o dostęp do stabilnej i konkurencyjnej energetyki.

W tym kontekście znaczenie ma planowana transformacja polskiego sektora energii. Polska przygotowuje inwestycje energetyczne przekraczające 1 bilion złotych w perspektywie kolejnej dekady. Około 234 mld zł ma zostać przeznaczone na rozwój sieci elektroenergetycznych, około 220 mld zł na odnawialne źródła energii i magazyny energii, a kolejne dziesiątki miliardów na energetykę offshore oraz energetykę jądrową.

Ta skala wydatków pokazuje, że transformacja energetyczna i rozwój infrastruktury cyfrowej będą coraz mocniej ze sobą powiązane. Centra danych potrzebują energii, ale jednocześnie mogą stać się impulsem do modernizacji całego systemu.

Ważnym argumentem przemawiającym na korzyść Polski jest także klimat. Niższe średnie temperatury niż w wielu regionach Europy Południowej umożliwiają szersze wykorzystanie systemów free cooling, ograniczających zużycie energii na chłodzenie. W połączeniu z rozwojem OZE może to poprawić konkurencyjność polskich lokalizacji.

Nowa geografia inwestycji cyfrowych
Dotychczas centrum polskiego rynku danych stanowiła Warszawa. Stolica skupia największą liczbę obiektów, klientów biznesowych oraz infrastrukturę telekomunikacyjną. Według raportu w 2025 r. działało w Polsce około 101 centrów danych, a warszawski klaster pozostawał dominującym rynkiem.
Jednak kolejna fala inwestycji może zmienić tę strukturę. Rozwój sztucznej inteligencji wymaga obiektów oznacznie większej skali i dostępiedo dużych zasobów energii. Sprzyja to lokalizacjom przemysłowym,w których istnieje możliwość wykorzystania istniejącej infrastrukturyenergetycznej.

Coraz większą rolę mogą odgrywać regiony takie jak Śląsk, Pomorze, Wielkopolska czy okolice Łodzi. W przypadku inwestycji AI znaczenie lokalizacji będzie wynikało nie tylko z bliskości klientów, ale przede wszystkim z dostępności mocy i możliwości rozbudowy. To oznacza zmianę modelu rozwoju: od miejskich centrów danych do dużych kampusów przemysłowych.

Szansa na cyfrowy skok
Rozwój centrów danych wpisuje się w szerszą zmianę modelu gospodarczego Polski. Kraj, który przez ostatnie dekady budował swoją przewagę przede wszystkim dzięki przemysłowi, kosztom pracy i eksportowi, może stać się jednym z ważniejszych europejskich centrów infrastruktury cyfrowej. Warunkiem jest jednak konsekwentna realizacja kilku elementów: rozbudowa sieci energetycznych, przyspieszenie procesów inwestycyjnych, dostęp do zielonej energii oraz rozwój kompetencji technologicznych. Centra danych już dziś mają wymierny wpływ na gospodarkę. Kolejna dekada zdecyduje jednak, czy Polska pozostanie regionalnym liderem, czy wykorzysta szansę, by stać się jednym z ważnych europejskich hubów cyfrowych.

W świecie, w którym dane stają się jednym z najważniejszych zasobów gospodarczych, przewagę zyskają nie tylko państwa posiadające technologie, ale przede wszystkim te, które będą w stanie zapewnić im odpowiednią infrastrukturę. Polska właśnie buduje fundamenty takiej gospodarki – na przecięciu dwóch największych inwestycji przyszłości: energetyki i cyfryzacji.