CZAS NA PRZEPISY

Kongres Architektury Polskiej pozostawił po sobie wypracowane wnioski i tezy – gotowy kompas dla tworzącej się Polityki Architektonicznej Państwa. Najważniejsze staje się pytanie: na czym musimy się teraz skupić, aby te postulaty nie pozostały jedynie w sferze deklaracji?

Podstawą musi być zmiana paradygmatu postrzegania architektury. Nie jest ona domeną
estetyki, lecz narzędziem budowania odporności państwa oraz dobrostanu obywateli.
Kryzysy demograficzny i klimatyczny wymagają, by projektowanie przestrzeni
stało się elementem strategii bezpieczeństwa Polski. Rola architekta w procesie decyzyjnym
władz powinna ewoluować od funkcji doradczej do sprawczej.

Do najważniejszych zadań należy uzdrowienie mieszkalnictwa. Obecną degradację standardów
na Kongresie nazwano „odpowiedzią rynku na systemową próżnię”. Trzeba pilnie
uznać tereny leżące w granicach miast za priorytet inwestycyjny państwa, wdrożyć krajowy
program rewitalizacji pustostanów jako zasobu strategicznego i wprowadzić ustawowe wymogi
dotyczące infrastruktury społecznej (zieleni, usług publicznych) jako integralnej części
każdego osiedla.

Pora też na reformę zamówień publicznych. Musimy odejść od dyktatu „najniższej ceny”
na rzecz kryterium jakościowego – rozwiązań efektywnych w całym cyklu życia budynku,
a nie tylko tanich w momencie zakupu. Bez tego nie zbudujemy trwałego kapitału kulturowego,
a przecież szkoły, szpitale i urzędy to wizytówki Rzeczypospolitej. Główny kierunek
zmian to upowszechnienie konkursu architektonicznego jako standardu transparentnej
i merytorycznej metody wyboru najlepszych propozycji. Państwo musi stać się świadomym
inwestorem, który promuje architekturę wysokiej próby. Inaczej trudno będzie mu wymagać
tego od podmiotów prywatnych. (…)

Z kolei ochrona dziedzictwa wymaga, by Polityka Architektoniczna Państwa stawiała
na elastyczność techniczną i racjonalne przepisy, które pozwolą nadawać zabytkom nowe
funkcje, zamiast czynić je „zakładnikami” norm pisanych dla budynków współczesnych.
Kongres we wszystkich dyskusjach i debatach postulował, by jakość architektury stała się
częścią aktów prawnych najwyższej rangi – z Konstytucją włącznie. To ambitny cel, ale jedyny
właściwy, jeśli chcemy, by Polska była krajem zdrowym, bezpiecznym i szanującym własną
tożsamość. Systemowe prace nad Polityką Architektoniczną Państwa muszą wyjść poza
branżowe bańki. Architektura to polityka w najbardziej dosłownym sensie – to ona decyduje,
jak daleko mamy do przystanku, czy widzimy z okna drzewo i czy czujemy się w mieście
bezpiecznie.

Gdy emocje po Kongresie opadają, zaczyna się najtrudniejszy etap: przekuwanie górnolotnych
haseł w konkretne przepisy, które nie dadzą się obejść interpretacjami. Przyszłość
polskiej architektury nie leży w kolejnych „ikonach” ze szkła i stali, ale w mądrym, pokornym
naprawianiu tego, co już mamy, i dbaniu o to, co wspólne. Największym sukcesem Kongresu
będzie zmiana mentalna. Musimy zacząć traktować przestrzeń jako zasób wyczerpywalny,
dokładnie tak samo jak wodę czy czyste powietrze.


arch. MAREK CHROBAK
Prezes zarządu głównego SARP, architekt IARP. Absolwent Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej. Od 2001 r. prowadzi w Rzeszowie Studio Architektury ArchiGROUP. W latach 2009–2012 wiceprezes, a w kadencjach 2012–2015 i 2015–2019 prezes zarządu SARP o. Rzeszów; w latach 2019–2023 wiceprezes zarządu głównego SARP. Sędzia konkursowy SARP.