Home Ludzie MĄDRZE I KONSEKWENTNIE
MĄDRZE I KONSEKWENTNIE
0

MĄDRZE I KONSEKWENTNIE

0
0

Wywiad z Michałem Wrzoskiem, Prezesem Zarządu PERI Polska.

Grzegorz Przepiórka: Mijają trzy lata od otwarcia nowoczesnego, zmodernizowanego Centrum Logistycznego oraz Szkoleniowego PERI w Płochocinie. Jak ocenia Pan ten okres i jak inwestycja sprawdza się w praktyce?
Michał Wrzosek: Samo przekazanie do użytkowania tego Centrum nie było i nie jest dla nas ani początkiem, ani końcem żadnego etapu. Należy pamiętać, że PERI obecna jest w Polsce od końca lat 80. ubiegłego stulecia i zawsze na pierwszym miejscu kierowała się zrozumieniem aktualnych potrzeb rynku oraz klientów. Przez te ponad trzydzieści lat rynek rozwijał się, dojrzewał i wielokrotnie zmieniał. Podobnie działo się z potrzebami oraz oczekiwaniami naszych klientów. PERI zawsze tak planowała swoje działania i inwestycje, aby nie tylko te oczekiwania spełnić, ale wręcz by je uprzedzać i być na nie przygotowaną, kiedy się pojawią. I jeśli aktualnie ktoś przyjmie, że zarówno rynek, jak i oczekiwania klientów osiągnęły pewien skończony poziom, to życie bardzo szybko zweryfikuje takie błędne założenie.

Dlatego też nigdy nie traktowaliśmy otwarcia Centrum w Płochocinie jako wyjątkowego punktu zwrotnego w naszej historii. Zarówno w zakresie logistyki, jak i szkoleń była to jedynie kolejna generacja narzędzi spełniających oczekiwania naszych klientów oraz ułatwiających życie nam samym. Jesteśmy w pełni świadomi, że stały rozwój, w tym także kolejne inwestycje, to proces konieczny i ciągły. PERI jest do niego przygotowana i w konsekwencji gotowa do wyznaczania nowych standardów.

Już w ciągu tych trzech ostatnich lat wyposażenie niezbędne dla sprawnej realizacji procesów logistycznych wzbogaciło się o wiele nowoczesnych, w części zaprojektowanych indywidualnie na nasze potrzeby, maszyn. Również oferta i możliwości szkoleń dla naszych klientów, uczniów szkół średnich oraz studentów uległy znakomitemu poszerzeniu i aktualnie szkolimy w ciągu roku ok. 3 500 osób z widocznym trendem wzrostowym.

G.P.: PERI się zmienia, rozwija z myślą o zaspokajaniu potrzeb klientów. A co pozostaje niezmienne?
M.W.: Nasze działania opierają się zawsze na podstawowych zasadach grupy PERI, która od początku swojego istnienia, tj. od roku 1969, koncentruje się na wyłącznej specjalizacji w branży deskowań i rusztowań. Ujęto je celnie w Wizji oraz Misji PERI: „Staramy się być wiodącym partnerem dla wszystkich zastosowań w zakresie deskowań i rusztowań – na całym świecie” oraz „Sprawiamy, że praca na budowie jest bardziej wydajna, szybsza i bezpieczniejsza. Najlepsza obsługa klienta jest tym, co motywuje nas do pracy każdego dnia”. Traktujemy je bardzo poważnie i z pełną odpowiedzialnością. Wobec rynku oraz potrzeb klienta trzeba być niezwykle pokornym i potrafić usłyszeć, czego od nas oczekuje.

G.P.: Skoro grupa PERI istnieje od 1969 roku, oznacza to, że w tym roku PERI obchodzi swoje pięćdziesięciolecie.
M.W.: Rzeczywiście tak jest. 50 lat temu małżeństwo Artur i Christl Schwörer założyło PERI, która do dnia dzisiejszego funkcjonuje jako przyjazna i partnerska firma rodzinna. Przez te dziesięciolecia urosła z małego zakładu produkcyjnego do wielkiej, światowej organizacji obecnej w 70 krajach na całym świecie. Rozwój ten był możliwy właśnie dzięki założeniom, którymi PERI kieruje się od samego początku oraz dzięki pracownikom, spośród których wielu jest prawdziwymi pasjonatami. Drewniane dźwigarki kratowe, ergonomiczne klinowe łączniki do deskowań ramowych, hydrauliczne systemy samowznoszące oraz wiele innych rozwiązań, powszechnie znanych i stosowanych aktualnie na rynku, to właśnie produkt myśli inżynierskiej PERI. Wiele obiektów na całym świecie powstało właśnie dzięki pomysłom i systemom PERI. Dotyczy to wszystkich obszarów budownictwa: poprzez codziennie spotykane budowy, tysiące budynków wysokich, obiektów infrastrukturalnych, hydrotechnicznych, obiektów ochrony środowiska, aż po te najbardziej skomplikowane technicznie. PERI jako jedyny dostawca systemów deskowań i rusztowań obsługiwała przebudowę Kanału Panamskiego, a z ostatnio ukończonych obiektów budowę tunelu podmorskiego w ramach przeprawy Hongkong – Makao.

G.P.: Jaką pozycję w tej globalnej organizacji zajmuje PERI Polska?
M.W.: Jestem dumny z tego, że PERI Polska stanowi w tej organizacji istotne ognisko wiedzy i rozwoju. Kiedy startowaliśmy 30 lat temu, sam nie przypuszczałem, że jesteśmy w stanie osiągnąć tak silną pozycję w grupie. Dzięki ciężkiej pracy, wielkiemu zaangażowaniu naszych polskich koleżanek oraz kolegów, aktualnie nasi specjaliści wspierają inne spółki i projekty PERI na całym świecie. Część z nich pracuje również w innych spółkach. Ich umiejętności są wysoko cenione i wykorzystywane. Daje to im możliwość stałego rozwoju, nie tylko w oparciu o wiedzę oraz projekty krajowe. Jest to również niezwykle komfortowe dla PERI Polska. Mamy zagwarantowaną możliwość stałego podnoszenia kompetencji pracowników i nie jesteśmy zależni jedynie od niestety ciągle lokalnego oraz niestabilnego rodzimego rynku.

G.P.: Czy jubileusz 30-lecia działalności był okazją do świętowania?
M.W.: Nie zwykliśmy specjalnie fetować na zewnątrz tego typu uroczystości. Środki wolimy zainwestować w dalszy rozwój, dla wymiernego i długofalowego zadowolenia naszych klientów. Sam jubileusz zaś to przede wszystkim święto osób, naszych pracowników, którzy swoim zaangażowaniem, determinacją i pracą przyczynili się do obecnej pozycji PERI. Dla nich to zorganizowaliśmy na początku lipca jubileuszowy piknik, na którym obecni byli również przedstawiciele rodziny Schwörer. Zaproszeni byli zarówno aktualni pracownicy z rodzinami, jak również starsi przyjaciele – aktualnie już emeryci, którzy przez lata przyczyniali się do rozwoju firmy. Muszę podkreślić, że serce rosło, kiedy widziałem ramię w ramię koleżanki i kolegów, począwszy od dwudziestokilkulatków aż po osiemdziesięciolatków, których różnił tylko wiek. Entuzjazm i radość były u wszystkich takie same. To jest właśnie duch PERI, który przyświecał Arturowi Schwörerowi 50 lat temu i towarzyszy całej organizacji aż do dzisiaj. Bez takich ludzi, ich zaangażowania oraz pasji, nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy.

G.P.: Mogę tylko pogratulować. Państwa zaangażowanie i pasję widać również od lat w projektach dla młodych inżynierów oraz architektów – Builder For The Future. Z czego wynika konsekwencja w tym zakresie?
M.W.: Dziękuję za gratulacje i za pytanie. Tutaj akurat odpowiedź jest oczywista, choć nie najkrótsza. Młodzież jest solą ziemi i to ona w przyszłości będzie decydować o wyglądzie oraz kulturze naszego kraju, w tym również budownictwa. A budownictwo to również biznes. Nie można jednak zapominać o tym, że zdrowy biznes powinien kierować się etyką i nie ograniczać się do zarabiania pieniędzy za wszelką cenę, często kosztem krzywdy innych. Młodzież jest niezwykle ambitna, pełna najczystszego entuzjazmu, a aktualnie posiada wręcz nieograniczone możliwości. To od nas, starszych i doświadczonych już trochę życiem kolegów, zależy, jak ci młodzi ludzie wejdą w karierę zawodową, jak wykorzystają swoje talenty, czy będą z radością pracować w Polsce, czy też szybko zniechęceni uciekną z kraju i co najważniejsze, jakie postawy życiowe będą prezentować.

Fot. A. Rotter

G.P.: Skąd taka postawa? Doświadczenia własne…
M.W.: Również. Z wdzięcznością wspominam pełną pomoc i naukę, jaką otrzymałem od starszych kolegów, kiedy blisko 30 lat temu, jeszcze jako student, startowałem w PERI. Dzięki temu po tak długim czasie dalej czuję się inżynierem, chętnie włączam się do konkretnych zadań projektowych i nie czuję się tym znudzony. Doskonale rozumiem aktualne znaczenie ceny, ale potrafię również ocenić, co ta cena powinna zawierać. I wtedy okazuje się często, że jest to już całkiem inna cena. Wszyscy wiemy, że dobrze, tanio i szybko nie jest wykonalne jednocześnie. Wspólne przyjęcie za priorytet dwóch z wyżej podanych trzech czynników automatycznie wyklucza trzeci. Wszyscy o tym wiemy, ale czy jednocześnie uznajemy i stosujemy w codziennej praktyce, to już inny temat.

Umiejętności praktycznego stosowania tej wiedzy nie zdobędzie się w szkole, choćby najlepszej. Jeśli my, starsi, pomożemy młodzieży zrozumieć pewne oczywiste i ponadczasowe zasady, zwiększymy ich szansę na szczęśliwą i stabilną karierę zawodową, a w konsekwencji życie. Mało tego – to oni zadbają o normalizację i etykę zasad obowiązujących na rynku budowlanym w przyszłości.

Można oczywiście, co niestety nierzadko się zdarza, obiecać młodemu człowiekowi szybką karierę. Dużo obietnic, niewiele wymagań, zwłaszcza w zakresie kreatywności, a oczekiwanie jedynie bezwzględnego posłuszeństwa i lojalności. Takie postawy doprowadzą jednak do błyskawicznego wyjałowienia rynku z najzdolniejszych i najefektywniejszych. Dlatego uważamy, że szkolenia dla młodych adeptów w naszej branży są tak ważne nie tylko z czysto inżynierskiego punktu widzenia.

G.P.: Jak wygląda spektrum szkoleniowe PERI Polska?
M.W.: W czysto merytorycznym zakresie zapewniamy bardzo szeroką, ciekawą i profesjonalną ofertę szkoleń. Skierowane są one zarówno do studentów, jak również uczniów szkół średnich, tak techników, jak zawodowych. Jesteśmy w tym konsekwentni od ponad 20 lat. I najlepszą oceną jest spotkanie na budowie trzydziestokilkulatka, który z przyjemnością wspomina odbyte u nas przed laty szkolenia. Jeśli dodaje do tego, że odniósł również korzyści życiowe, to już pełen sukces. Stale współpracujemy z licznymi szkołami i uczelniami. Jeśli są kolejni chętni, serdecznie zapraszamy, jesteśmy na to przygotowani.

Należy podkreślić, że w szkoleniach nie ograniczamy się tylko do młodzieży. Mamy oczywiście szeroką ofertę dla naszych klientów i z przyjemnością dzielimy się wiedzą o tym, jak optymalnie wykorzystywać sprzęt PERI przy prowadzeniu robót budowlanych. Wszystkim, a zwłaszcza wykonawcom, koniec końców chodzi o to, aby ostateczne, globalne koszty konieczne do wykonania zadania były jak najniższe. I gwarantujemy, że przy zachowaniu dyscypliny można je osiągać, stosując dużo mniejszą ilość sprzętu, a w konsekwencji i robocizny, niż jest to aktualnie praktykowane na wielu budowach w Polsce.

G.P.: Jak ocenia Pan mijający rok, jakie są prognozy na rok przyszły?
M.W.: Zgodnie z wyznawanymi przez PERI zasadami staramy się nie ograniczać w ocenach i planach do jednego, dwóch czy trzech lat. Aby prowadzić zdrowy biznes w naszej branży, trzeba patrzeć na niego w perspektywie długoletniej. Ale odpowiadając na pytanie, rok 2019 oceniam dobrze. Nie owocował gigantycznymi wzrostami, ale był zdrowy dla firmy. Pozwolił nam na realizację wielu ciekawych projektów i spokojne przygotowanie się do zadań w przyszłości. Aktualna presja ceny na rynku połączona z ryzykiem w zakresie płatności nie jest dobrym towarzystwem dla dużych, zdrowych wzrostów.

Jeśli wspomnę, że w samej Warszawie, w różnej fazie realizacji, jest obecnie 9 budynków wysokich, w których uczestniczyło lub dalej uczestniczy PERI, oraz że kończymy trudne realizacje budów Muzeum Historii Polski i Muzeum Wojska Polskiego, to biorąc pod uwagę łączną liczbę inwestycji prowadzonych w kraju z naszym udziałem, grzechem byłoby narzekać.

Oczywiście jesteśmy pod względem sprzętu i zaplecza przygotowani nawet na podwójną ilość zadań. Jednak nie jesteśmy zainteresowani wszystkimi za każdą cenę. PERI musi oferować najwyższą jakość, najlepsze rozwiązania technologiczne, najsprawniejszą logistykę i najlepsze systemy BHP. Musimy być szybcy i dobrzy. Decyzja o wyborze kryteriów należy już jednak do naszych klientów.

G.P.: Co specjalnego PERI ma do zaproponowania klientom?
M.W.: Naszym zadaniem jest oferować klientom najlepsze, zarówno te sprawdzone, jak i innowacyjne, rozwiązania, tak aby również oni wzajemnie mogli nas uznawać za niezawodnych partnerów przez wiele kolejnych lat. Z wieloma klientami jesteśmy już na tym etapie. Nie ustajemy jednak w dalszych działaniach i jesteśmy przekonani, że nasze argumenty spotkają się ze zrozumiałym i szerokim odbiorem na rynku.

Należy również dodać, że PERI jest odpowiednim partnerem dla przedsiębiorstwa budowlanego dowolnej wielkości. Od lat utarło się niestety, że naszą domeną są tylko największe budowy. To nie jest prawda. Dowodem tego są stale rozwijane i oferowane systemy dla mniejszych przedsiębiorców. Takim przykładem jest sprawdzony i doceniony już na polskim rynku uniwersalny system deskowań ścian, słupów i stropów DUO czy wdrażany aktualnie system rusztowań elewacyjnych PERI UP EASY.

Oczywiście mamy pełną świadomość specyfiki polskiego rynku. Już tylko na podstawie październikowego wydania „Buildera”, m.in. wkładki o deskowaniach i rusztowaniach, można ocenić, z jak przesyconym i obfitym w zdeterminowane podmioty rynkiem mamy do czynienia. Może to właśnie ta presja podaży powoduje, że wartość rynku w naszej branży w Polsce szacowana jest jedynie na poziomie 1,0–1,2 mld zł. Dla porównania sam rynek wróżbiarstwa szacowany jest w naszym kraju na ponad 2 mld zł. Powstaje pytanie. Czy wszyscy podążają w prawidłowym kierunku? Pozostawiam je bez odpowiedzi, do rozważenia przez zainteresowanych.

PERI natomiast ze swojej strony gotowa jest do zagwarantowania wszystkim klientom usług na najwyższym poziomie przez wiele kolejnych lat.


Fot. A. Rotter

Zdjęcia archiwum PERI Polska

open