Home Materiały&Technologie NASTĘPNY POZIOM BEZPIECZEŃSTWA – KOMPETENCJE!!!
NASTĘPNY POZIOM BEZPIECZEŃSTWA – KOMPETENCJE!!!
0

NASTĘPNY POZIOM BEZPIECZEŃSTWA – KOMPETENCJE!!!

0
0

Jakiś czas temu zadałem sobie kilka pytań: Co dalej z BHP? W którą stronę powinniśmy się kierować i jak mógłbym jeszcze poprawić kulturę bezpieczeństwa naszej organizacji? Z całą pewnością mogę śmiało powiedzieć, że mam jeszcze naprawdę dużo do zrobienia w tej kwestii.

Moje rozważania rozpocząłem od tego, co tak naprawdę oznacza dla mnie oraz moich współpra­cowników zarządzanie przez bezpieczeń­stwo. Przecież mamy standardy, wytyczne, instrukcje, instrukcje do instrukcji, dokument goni dokument, mnożymy je bez końca i cy­tując jednego z moich współpracowników: niedługo to bez instrukcji na budowie nie bę­dzie można nawet „Toi Toi-a” postawić. Więc co tu jeszcze poprawiać? Czy nie wystar­czy skupić się na tworzeniu kolejnych doku­mentów, aktualizacji i dopracowaniu już po­wstałych lub wdrażaniu odgórnych procedur korporacyjnych?

Mając już pełne wsparcie dokumentacji, najwyższy czas zamknąć dyskusję o jej me­rytoryce oraz skupić się na budowaniu kul­tury i kompetencji, a dokumentacja sama wskoczy na kolejny poziom. Analizując in­cydenty, w wielu przypadkach nie da się nie zauważyć słabości tych dokumentów, zresztą sam jeszcze nie spotkałem się z in­strukcją, która sama w sobie zawiera wszyst­kie aspekty zadania. Ale jak pokazują ana­lizy, nawet niedoskonała dokumentacja, standard, wytyczne czy procedura są w sta­nie znacząco wyeliminować niepożądane konsekwencje, a w większości nie dopuścić do ich powstania.

Organizacja kompetencj

Przez ostatnie kilkanaście lat dużo się zmieniło na budowie, ale równie du­żo w świadomości naszych pracowników i współpracowników. Wszyscy rozumieją bezpieczeństwo oraz ogromną wagę bez­piecznego środowiska pracy. Dzięki temu stajemy się społecznie odpowiedzialni za życie, zdrowie naszych współpracowników, nas samych, a także naszych rodzin.

W związku z tym to idealny moment, aby nasze postrzeganie bezpieczeń­stwa wznieść na kolejny poziom. To jest odpowiednia chwila na organizację samo­uczącą się, organizację kompetencji.

Od czego zacząć?

To chyba jedno z najtrudniejszych pytań i wydaje mi się, że każda organizacja po­winna poszukać własnej odpowiedzi, indy­widualnej drogi. My w Keller Polska już ta­ką znaleźliśmy, wiemy, od czego zacząć. Ja sam od tego zaczynałem moją przygodę z bezpieczeństwem.

Cofnijmy się pamięcią o kilkanaście lat, kiedy większość z nas rozpoczynała swoją przygodę na budowie. To był zupełnie inny świat. Bezpieczeństwo było, mówiąc wprost – lekceważone, większość incydentów nie wychodziła na światło dzienne, a praca BHP­-owca była często określana mianem dobrej „fuchy”. Przyjechał na budowę, zrobił raport tak, aby nikomu nie zaszkodzić, a zresztą na­wet jeśli zalecenia były sensowne, to i tak nikt ich nie czytał, a co dopiero mówić o wdroże­niu. Jednak to właśnie jakieś 15 lat temu za­częła się ta transformacja, wielka zmiana na­szego podejścia. Zaczątki kształtowania się kultury bezpieczeństwa.

Ze względu na ilość projektów zostaliśmy wrzuceni na głęboką wodę, nie mieliśmy wyj­ścia, a aby zakończyć projekt bezpiecznie oraz zgodnie z harmonogramem, instynktow­nie wypracowaliśmy umiejętności do samo-uczenia i ciągłego podnoszenia kompetencji.

W tym okresie naszym nadrzędnym ce­lem dotyczącym bezpieczeństwa było prze­strzeganie zasad, a realizację tego zadania pozostawiliśmy pracownikom nadzoru BHP. Efekty takiego działania były różne i uzależ­nione od wytrwałości, świadomości pracow­ników oraz udzielonego im wsparcia ze stro­ny kierownictwa.

Na kolejnym etapie budowania naszej kul­tury bezpieczeństwa organizacji pojawiły się zależności pomiędzy wykonywaną przez nas pracą a bezpieczeństwem. Zaczęliśmy oce­niać sposoby realizacji zadań również pod względem jej bezpiecznego wykonania. Początkowo proces oceny był uznaniowy, ale w końcu pojawiły się pierwsze nadzorowane procedury. Samo bezpieczne wykonywanie pracy było przesłanką do kontynuacji zatrud­nienia, premii itp. Jednak czy nagrodami, ka­rami albo dyscypliną możemy poprawić bez­pieczeństwo? To chyba nie nasza kultura, nie nasza mentalność. Sami możemy robić wię­cej złego niż dobrego.

Zatem co dalej?

I to był ten moment, kiedy z reaktywnego przeszliśmy na proaktywny model zarządza­nia bezpieczeństwem. Pogłębiając naszą wie­dzę, często zdobytą w praktyczny sposób, zapoczątkowaliśmy proces ciągłej jej wymia­ny wśród współpracowników i chyba kwestie bezpieczeństwa były najmniej kontrowersyj­ne, a tematy jego dotyczące pozwalały nie­jednokrotnie znaleźć wspólny język wśród różnych grup zawodowych. Ten proces dzie­lenia się wiedzą wpłynął na nasze zaanga­żowanie i pewną standaryzację procesów. Zaczęliśmy dbać o siebie oraz swoich współ­pracowników niezależnie od nakazów, zaka­zów czy premii.

Ta dojrzałość kulturowa rosła w nas, po­czucie konieczności zaangażowania się w bezpieczeństwo niezależnie od stanowi­ska, wykonywanej pracy czy zadania przed nami postawionego. Pracownik BHP stał się doradcą. Służył także pomocą w realizacji zadań dotyczących bezpieczeństwa, a nie był ich właścicielem.

Akademia Kompetencji Keller Polska

Z biegiem lat rozwijaliśmy te umiejętno­ści, stając się zespołem identyfikującym się z organizacją. W międzyczasie na budowach pojawiły się większe maszyny oraz bardziej skomplikowane urządzenia, zespoły między­narodowe. Harmonogram stał się krótszy, szalały ceny materiałów, pojawiło się młod­sze pokolenie, które ma inne priorytety, a my wciąż częściej widzimy biurko i Teams niż sa­mą budowę. Nowe realia, nowe zadania, wy­zwania wymuszają na nas inne podejście, a przede wszystkim ponowne zapoznanie się z procesami na budowie.

I to był ten mój moment, aby rozpocząć na­szą przygodę z bezpieczeństwem od nowa, ale już na innym poziomie. Aby osiągnąć ten cel, skupiliśmy się na rozwoju kompetencji naszych pracowników na najwyższym pozio­mie. Postanowiliśmy, że nie będziemy uczyć współpracowników przestrzegania procedur, korygując ich działania, lecz analizując pro­ces po procesie od początku, wspólnie na­uczymy się bezpiecznej pracy. Pokażemy im, jak efektywnie powinien on przebiegać pod kątem bezpieczeństwa z uwzględnieniem ja-kości i ochrony środowiska. Ten żmudny pro­ces już się rozpoczął. W projekt zaangażo­wało się dużo doświadczonych specjalistów, którzy chcą się podzielić swoją wiedzą, umiejętnościami, doświadczeniem.

W ten właśnie sposób zapoczątkowaliśmy Akademię Kompetencji Keller Polska, któ­rej misją jest poprawa kultury bezpieczeń­stwa poprzez podnoszenie świadomości oraz kompetencji wszystkich pracowników. Nie­skromnie mogę przyznać, że to był dobry wy­bór, a to kierunek, w którym chcemy podążać, gdyż często nawet ta, naszym zadaniem, naj­prostsza wiedza jest dla wielu nieosiągalna.

Pamiętajmy, że dzieląc się naszym do­świadczeniem, umiejętnościami czy kompe­tencjami, analizując i opisując konkretne za­dania oraz procesy, działamy w kierunku wyeliminowania wszystkich niepożądanych zachowań, a także ich skutków.

Życzę wszystkim ponownego otwarcia się na przygodę z bezpieczeństwem.

Zdjęcia archiwum Keller Polska

open