BLIŻEJ RYNKU

WIŚNIOWSKI rozwija skrzydła na rynkach zagranicznych, łącząc globalną ekspansję z lokalną obecnością. Bliskość klienta, nowoczesne technologie i innowacyjne produkty smart pozwalają firmie skutecznie odpowiadać na potrzeby zróżnicowanych rynków.

GRZEGORZ MRUK
Dyrektor Handlowy ds. Eksportu WIŚNIOWSKI

Szymon Kurek: Jakie są najważniejsze cele strategii eksportowej WIŚNIOWSKI i w jaki sposób odpowiadają na zmienne potrzeby rynków zagranicznych?
Grzegorz Mruk:
Obecnie znajdujemy się na etapie przeglądu i doprecyzowania strategii eksportowej. Jest to związane zarówno z moim przejęciem odpowiedzialności za ten obszar, jak i z istotnymi zmianami w otoczeniu rynkowym.

Nie mówimy o radykalnej zmianie kierunku, lecz o świadomej rewizji wybranych elementów strategii, którą firma konsekwentnie realizuje od lat. Jednym z jej kluczowych filarów było dążenie do maksymalnego zbliżenia się do klientów na poszczególnych rynkach – w sensie geograficznym, operacyjnym, a nawet – nazwijmy to – „relacyjnym”. Ten kierunek pozostaje aktualny, jednak obecnie intensyfikujemy i dostosowujemy działania do zmieniających się realiów rynkowych, zarówno w skali globalnej, jak i w ujęciu lokalnym.

Branża stolarki otworowej mierzy się obecnie z wyraźnym spowolnieniem na wielu zamożnych rynkach europejskich. Większość firm działających w tym segmencie notuje spadki sprzedaży. Jednocześnie mamy za sobą pandemię, zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, gwałtowne wzrosty cen surowców oraz trudną sytuację geopolityczną związaną z wojną w Ukrainie.

W perspektywie ostatnich 3–4 lat doświadczyliśmy bezprecedensowych, skumulowanych wzrostów kosztów produkcji – zarówno surowców, jak i kosztów pracy oraz prowadzenia działalności operacyjnej. Jak dotąd, w całej historii naszej firmy, nigdy tak wiele kluczowych parametrów biznesowych nie zmieniało się w tak krótkim czasie. To w sposób fundamentalny wpłynęło na zasady konkurencji na rynkach eksportowych.

Produkty marki WIŚNIOWSKI są zintegrowane w system, który pozwala klientowi na wejście w rzeczywistość rozwiązań smart bez konieczności posiadania specjalistycznej wiedzy.

Jeszcze kilka lat temu jedną z głównych przewag konkurencyjnych polskich firm stanowiła atrakcyjna relacja jakości do ceny – nowoczesne, technologicznie zaawansowane produkty oferowano w stosunkowo niskich cenach. Współcześnie przewagi oparte wyłącznie na cenie coraz trudniej utrzymać i nie będą już one stanowić głównego czynnika sukcesu na rynkach zagranicznych. Coraz większego znaczenia nabierają takie elementy jak silna pozycja marketingowa, rozpoznawalność marki, innowacyjność produktowa, zgodność z trendami rynkowymi oraz zdolność do precyzyjnego odpowiadania na lokalne potrzeby.

Dlatego w ramach aktualizowanej strategii chcemy położyć jeszcze większy nacisk na bliskość klienta – zarówno w segmencie B2B, jak i B2C – na poszczególnych rynkach zagranicznych. Rozumiemy przez to lepsze dopasowanie oferty, komunikacji, wsparcia sprzedażowego i marketingowego do specyfiki lokalnych rynków. Wierzymy, że to właśnie te, pozornie drobne, ale konsekwentnie realizowane działania będą w najbliższych latach stanowiły istotną przewagę konkurencyjną i pozwolą nam skutecznie rozwijać eksport w zmieniającym się otoczeniu biznesowym.

S.K.: W ubiegłym roku otworzyli Państwo siedziby we Włoszech, w Niemczech i we Francji. Jakie konkretne korzyści mogą wyniknąć dla działań handlowych i obsługi klienta w tych krajach?
G.M.:
Otwarcie lokalnych spółek za granicą jest bezpośrednią konsekwencją realizowanej przez nas strategii „bliskości rynku”. Aby funkcjonować jako globalny gracz, trzeba wygrywać lokalnie – na każdym z kluczowych rynków z osobna. Lokalne struktury są zatem narzędziem do skuteczniejszego budowania pozycji rynkowej, a nie celem samym w sobie.

Do tej pory wiele procesów było obsługiwanych bezpośrednio z centrali w Polsce. Dziś chcemy przesunąć tę granicę i w jeszcze większym stopniu być obecni na miejscu: bliżej klientów, partnerów handlowych i realiów danego rynku. Dotyczy to zarówno doradztwa technicznego, codziennego wsparcia biznesowego, jak i działań marketingowych. Lokalna obecność pozwala nam lepiej rozumieć specyfikę rynku, szybciej reagować na potrzeby klientów oraz aktywnie uczestniczyć w życiu branżowym danego kraju, np. w targach, wydarzeniach i inicjatywach lokalnych.

Otwarcie spółek zagranicznych przynosi również bardzo konkretne korzyści organizacyjne: upraszcza kwestie formalnoprawne, zwiększa naszą atrakcyjność jako pracodawcy i pozwala budować stabilne, kompetentne zespoły sprzedażowe.

Naszą długofalową ambicją jest stworzenie solidnych, kompleksowych struktur na wszystkich kluczowych rynkach zagranicznych. Struktur, które obejmują pełne spektrum wsparcia: od handlowego i technicznego, przez marketing, aż po obsługę posprzedażową. Wszystkie te usługi chcemy realizować jak najbliżej klienta.

To podejście ma także wymiar strategiczny i wizerunkowy. Obserwujemy, jak na rynku polskim działają producenci z innych krajów – za przykład może posłużyć branża motoryzacyjna i wejście marek chińskich do Europy. Sama przewaga cenowa nie wystarcza, aby zbudować trwałą pozycję. Konieczne jest stworzenie sieci salonów, zaplecza serwisowego oraz zdobycie zaufania klientów końcowych. W naszej branży mechanizm jest bardzo podobny.

Aby długofalowo i skutecznie sprzedawać bramy, okna, drzwi i ogrodzenia na rynkach zagranicznych, musimy budować zaufanie nie tylko w relacjach z dystrybutorami, ale również z klientem końcowym. Ten z kolei zwraca uwagę na dostępność serwisu, części zamiennych, wykwalifikowanych ekip montażowych oraz sprawną obsługę posprzedażową. Także dlatego tworzenie lokalnych spółek i struktur jest dla nas głównym elementem rozwoju eksportu.

S.K.: Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja, że zamierzają Państwo zainwestować 160 mln zł w rozwój linii produkcyjnych. Jak należy rozumieć te plany?
G.M.:
Rzeczywiście firma WIŚNIOWSKI zwiększa potencjał produkcyjny w ramach Polskiej Strefy Inwestycji. Projekt obejmuje rozbudowę zakładu oraz wdrożenie rozwiązań zwiększających efektywność produkcji. Jego realizacja będzie możliwa dzięki uldze podatkowej, którą uzyskamy w ramach umowy zawartej z Krakowskim Parkiem Technologicznym. Zaplanowane projekty rozwojowe są już w trakcie realizacji, choć na tym etapie żaden z nich nie został jeszcze zakończony. Informacje, które pojawiły się w przestrzeni medialnej, mówiące o kwocie rzędu 160 mln zł, odnoszą się do szerszego, wieloetapowego programu inwestycyjnego obejmującego rozwój różnych obszarów produkcji. Cały projekt został zaplanowany w taki sposób, aby korzyści z inwestycji odczuły wszystkie grupy produktowe oraz fabryki firmy WIŚNIOWSKI – zarówno w obszarze produkcji bram, stolarki, jak i systemów ogrodzeniowych. Realizacja przedsięwzięcia stworzy również nowe możliwości w zakresie zatrudnienia, związane zarówno z obsługą zaawansowanych urządzeń, jak i z rozwojem obszarów wspierających działalność produkcyjną.

WIŚNIOWSKI planuje zainwestować blisko 160 mln zł w rozwój linii produkcyjnych.

W naszej branży o przewadze konkurencyjnej decyduje przede wszystkim sam produkt. Jeżeli produkt nie oferuje realnej jakości, innowacyjności i niezawodności, bardzo trudno zbudować długofalową przewagę na innych płaszczyznach. Nawet szybka dostawa traci na znaczeniu, jeśli dotyczy produktów słabej jakości, generujących reklamacje i problemy po stronie partnerów biznesowych. Dla stabilnych, długoterminowych relacji B2B nie jest to realna wartość.

Z tego punktu widzenia inwestycje w rozwój technologii produkcyjnych wzmacniają naszą konkurencyjność, także na rynkach zagranicznych. Już dziś dysponujemy jednym z najnowocześniejszych parków maszynowych do produkcji okien PVC w Europie. Polska od lat należy do światowych liderów eksportu w tym segmencie, a rodzime firmy wyróżniają się bardzo wysokim poziomem zaawansowania technologicznego. To właśnie dzięki temu polskie produkty są tak dobrze postrzegane jakościowo na rynkach zagranicznych. Naszym celem jest nie tylko utrzymanie tej pozycji, ale także dalsze jej wzmacnianie.

Trzeba podkreślić, że przewaga produktowa nigdy nie jest dana raz na zawsze. Nawet raz zbudowaną pozycję trzeba nieustannie rozwijać, doskonalić technologie i reagować na zmieniające się oczekiwania rynku. Inwestycje, na które decyduje się właściciel firmy Andrzej Wiśniowski, mają umożliwić nam tworzenie jeszcze bardziej innowacyjnych rozwiązań oraz podnoszenie jakości dostarczanych na rynek produktów.

Jeżeli chodzi o terminowość dostaw, nie jest to obecnie obszar wymagający radykalnej poprawy. W wielu przypadkach wyzwanie stanowi raczej ograniczona dostępność ekip montażowych po stronie klientów, co powoduje, że partnerzy handlowi nierzadko proszą o czasowe przetrzymanie zamówionych produktów. Oczywiście zdarzają się projekty inwestycyjne realizowane „na ostatni moment”, w przypadku których presja czasowa jest duża, jednak w standardowej dystrybucji nasza organizacja funkcjonuje stabilnie.

Wzrost mocy produkcyjnych pozwoli nam natomiast utrzymać wysoką terminowość dostaw przy jednoczesnym wzroście sprzedaży. To istotny element zabezpieczający dalszy rozwój firmy, choć nie jest on głównym celem inwestycji. Tym celem pozostaje przede wszystkim technologia i produkt.

Jesteśmy liderem w segmencie bram garażowych oraz ogrodzeń i już dziś oferujemy rozwiązania, które wyprzedzają konkurencję europejską. Nie zamierzamy jednak zatrzymywać się na obecnym poziomie. Chcemy, aby innowacyjność i przewaga technologiczna były widoczne w każdym obszarze naszej oferty.

S.K.: Kontynuując temat realizacji zamówień – jakie nowe kanały dotarcia do klienta uważają Państwo dziś za priorytetowe na rynkach eksportowych i jak zmienia to rolę lokalnych partnerów handlowych?
G.M.:
Jednym z najważniejszych priorytetów są dlanas zdecydowane wzmacnianie obecności cyfrowej i dalsza digitalizacja oferty. Inwestujemy w skracanie i upraszczanie ścieżki kontaktu klienta z marką, tak aby mógł on w możliwie najkrótszym czasie zdobyć pełną wiedzę, skonfigurować rozwiązanie i podjąć wstępną decyzję, jeszcze zanim trafi do tradycyjnego punktu sprzedaży.

Mówimy tu o szerokim portfolio narzędzi: konfiguratorach produktowych, platformach online, rozwiązaniach e-commerce, a także aktywnej obecności w mediach społecznościowych. Choć kanał cyfrowy nie jest nowościąw naszej branży, w przeciwieństwie do np. elektroniki użytkowej, wciąż pozostaje on na wielu rynkach niedostatecznie rozwinięty. W tym obszarze widzimy przestrzeń do
budowania przewagi konkurencyjnej.

Dobry przykład stanowi rynek polski, na którym WIŚNIOWSKI jako pierwszy producent uruchomił własny sklep internetowy. Dzięki temu rozwiązaniu dostarczamy dzisiaj naszym partnerom sporo wartościowych leadów. Ich rola w finalnym etapie sprzedaży zasadniczo się więc nie zmienia, nadal to oni domykają transakcję i obsługują klienta. Dzięki platformie e-commerce do partnerów handlowych trafia jednak klient lepiej poinformowany, bardziej zdecydowany, a w niektórych przypadkach nawet taki, który już dokonał zakupu i zrealizował transakcję za pomocą narzędzi online.

Model ten oczywiście różni się w zależności od rynku, ponieważ nie istnieje jeden uniwersalny standard europejski. Warto jednak podkreślić, że tradycyjny punkt sprzedaży bram, okien, drzwi czy ogrodzeń pozostaje kluczowym uzupełnieniem kanału cyfrowego. Dla wielu klientów kontakt osobisty, możliwość rozmowy, a przede wszystkim zobaczenia produktu na ekspozycji w salonie sprzedaży jest nadal niezbędnym elementem w podjęciu ostatecznej decyzji.

Zmieniają się natomiast oczekiwania dotyczące tempa działania. Kanał cyfrowy przyzwyczaja klientów do natychmiastowej reakcji: szybkiej odpowiedzi, potwierdzenia, konsultacji online. To wyzwanie także dla tradycyjnych punktów sprzedaży, które muszą nauczyć się funkcjonować szybciej i sprawniej. Na niektórych rynkach ten model jest już standardem, na innych wciąż dominuje klasyczne podejście oparte na długim procesie ofertowania i bezpośrednich wizyt. Naszym celem jest wyposażenie wszystkich partnerów w narzędzia, które pozwolą im działać błyskawicznie – od wyceny i konfiguracji, przez doradztwo, aż po obsługę posprzedażową. To właśnie w tym obszarze widzimy jedną z istotnych przewag konkurencyjnych, którą – co warto podkreślić – polskie firmy w naszej branży potrafią bardzo dobrze wykorzystywać. O ile kilka lat temu wiele z nich wygrywało głównie ceną, dziś coraz częściej przewagą staje się poziom cyfryzacji i dostępność rozwiązań.

Dobry przykład stanowi rynek niemiecki w segmencie ogrodzeń. Znam go świetnie, ponieważ przez wiele lat zajmowałem się rozwojem tej linii produktowej. W porównaniu ze standardami zamawiania ogrodzeń, które oferujemy jako WIŚNIOWSKI, lokalni producenci w Niemczech są często na znacznie wcześniejszym etapie rozwoju cyfrowego. Dzięki temu nasi partnerzy, nawet niewielkie firmy montażowe działające lokalnie, zyskują realną przewagę konkurencyjną. Mogą skupić się na jakości obsługi klienta, doradztwie i realizacji inwestycji, bez konieczności angażowania się w skomplikowane procesy projektowe czy zamówieniowe.

Oczywiście istnieją również rynki i segmenty, w których nadal mamy sporo do zrobienia. Traktujemy to jako impuls do dalszego rozwoju narzędzi cyfrowych i konsekwentnego podnoszenia standardów współpracy z partnerami handlowymi na rynkach eksportowych.

Programy szkoleniowe WIŚNIOWSKI mają na celu podnoszenie kompetencji partnerów firmy oraz dostarczanie na rynek wykwalifikowanych specjalistów.

S.K.: Przejdźmy do kwestii Państwa oferty. Bramy, rolety, drzwi i ogrodzenia w standardzie smart zapowiadają istotną zmianę produktową.
G.M.:
Temat smart home funkcjonuje w komunikacji rynkowej od wielu lat, jednak realne wdrożenie tych rozwiązań, szczególnie w naszej branży, wciąż pozostaje relatywnie ograniczone. Z perspektywy rynku B2C odsetek klientów, którzy decydują się na kompleksowe, zaawansowane systemy smart home, nadal oscyluje wokół 10 proc. W branży bram, okien, drzwi i ogrodzeń wciąż dominuje model, w którym producent dostarcza produkt, a integracją systemów zajmuje się zewnętrzna, wyspecjalizowana firma. Taki model znacząco podnosi koszt inwestycji, co naturalnie ogranicza skalę zainteresowania.

Statystyki zakupowe WIŚNIOWSKI pokazują adekwatną tendencję – na dziesięciu klientów kupujących np. bramę garażową tylko jeden realnie interesuje się rozbudowanym systemem smart home, obejmującym integrację ogrzewania, klimatyzacji, oświetlenia czy innych instalacji. Tego typu rozwiązania są dziś standardem głównie w inwestycjach z wyższej półki cenowej, często realizowanych pod nadzorem architekta, ale nadal stanowią one niewielki procent całego rynku budownictwa jednorodzinnego.

Z tych powodów zdecydowaliśmy się na inne podejście. Naszym celem było stworzenie prostego, intuicyjnego i dostępnego rozwiązania – takiego, które nie wymaga angażowania wyspecjalizowanych firm zewnętrznych ani skomplikowanej infrastruktury technicznej. Klienci na etapie budowy czy wykańczania domu są często zmęczeni nadmiarem decyzji i nowej wiedzy, której się od nich oczekuje. Zależało nam, aby maksymalnie ułatwić ten proces. W efekcie wdrożyliśmy spójny system WIŚNIOWSKI Connected, który integruje nasze produkty i pozwala klientowi na bardzo łatwe wejście w świat rozwiązań smart. Z badań jasno wynika, że jeśli klienci decydują się na jakąkolwiek formę sterowania mobilnego, w pierwszej kolejności rozważają bezpieczeństwo i dostęp do domu, czyli bram wjazdowych, bram garażowych, wideodomofonów oraz drzwi.

Dziś każdy partner handlowy WIŚNIOWSKI jest w stanie – bez zaawansowanej wiedzy z zakresu sieci, routerów czy konfiguracji IT – zamontować nasze produkty w wersji smart. Klient, skanując kod QR na produkcie, przechodzi prosty proces rejestracji i konfiguracji, porównywalny z zakładaniem konta e-mail. Aplikacja prowadzi użytkownika krok po kroku, bez konieczności angażowania partnera handlowego w dalsze działania. W ciągu kilku minut klient może sterować bramą, drzwiami czy ogrodzeniem z dowolnego miejsca na świecie.

Jest to dla klienta pierwszy, ale bardzo istotny krok w kierunku smart home. Doświadczenie pokazuje, że użytkownicy, którzy zaczynają od jednego produktu smart, najczęściej bramy garażowej, szybko dostrzegają korzyści wynikające z takiego rozwiązania w codzienności. Zdalne otwieranie, kontrola dostępu dzieci do domu, możliwość wpuszczenia kuriera czy natychmiastowe powiadomienia o otwarciu bramy znacząco podnoszą komfort i bezpieczeństwo. Co istotne, funkcje smart oferujemy w standardzie podstawowych linii produktowych, bez dodatkowych kosztów po stronie klienta.

To podejście skutecznie obniża barierę wejścia i sprawia, że klienci „oswajają się” z technologią. Widząc realną wartość w codziennym użytkowaniu, coraz częściej decydują się na kolejne produkty i ich integrację. Już dziś obserwujemy, że lejek sprzedażowy znacząco się poszerza, kiedy klient rozpoczyna swoją przygodę z inteligentnym domem od jednego elementu. Jesteśmy przekonani, że naturalną grupą docelową takich rozwiązań będą klienci, którzy nie znają świata bez internetu i smartfona. Dla tego pokolenia sterowanie produktami z poziomu aplikacji nie będzie już dodatkiem, lecz oczywistym standardem.

Co istotne, Polska, w kontekście rozwiązań smart, wypada na tle Europy bardzo dobrze. Na podstawie bieżących obserwacji z rynków: niemieckiego, francuskiego, belgijskiego, włoskiego czy ukraińskiego mogę powiedzieć, że w zakresie dostępnych, prostych technologii smart znajdujemy się często o krok przed konkurencją. Choć na Zachodzie istnieje więcej zaawansowanych inwestycji smart, jednocześnie wielu klientów pozostaje bardzo ostrożnych wobec nowych technologii. Dobrym przykładem są Niemcy, gdzie niski poziom popularności płatności mobilnych czy zbliżeniowych pokazuje, że kwestia bezpieczeństwa danych i systemów wciąż budzi obawy.

S.K.: Oswajanie użytkownika z nowymi technologiami to jedno, ale wszystko zaczyna się od wyszkolenia pracownika, który ma tę wiedzę klientowi podać, stąd pytanie o to, jak rozwijają się Państwa wewnętrzne programy szkoleniowe typu Bestseller™ oraz WIŚNIOWSKI Training Center?
G.M:
Oba programy rozwijają się bardzo dynamicznie i mają dla nas strategiczne znaczenie, choć odpowiadają na różne potrzeby naszej sieci partnerskiej. Bestseller™ to autorski program edukacyjno-lojalnościowy wspierający rozwój kompetencji sprzedażowych partnerów handlowych na rynkach lokalnych. Traktujemy go jako narzędzie motywacyjne, ale i dwukierunkowy kanał wymiany wiedzy. Z jednej strony program umożliwia systematyczne podnoszenie kompetencji sprzedawców w zakresie produktów, innowacyjnych rozwiązań oraz skutecznych technik sprzedaży. Z drugiej, dzięki danym i interakcjom na platformie, pozwala nam lepiej rozumieć potrzeby rynku, preferencje klientów końcowych oraz kierunki rozwoju oferty marki WIŚNIOWSKI. Informacje o najczęściej wybieranych wzorach, kolorach czy konfiguracjach bram, okien, drzwi i ogrodzeń stanowią realne wsparcie w podejmowaniu decyzji biznesowych.

Istotnym elementem programu Bestseller™ jest także rozwój kompetencji miękkich: zrozumienia oczekiwań klientów na danym rynku, standardów komunikacji, terminowości, rzetelności oraz budowania długofalowych relacji. To obszary, które jeszcze kilkanaście lat temu nie były tak silnie akcentowane, a dziś są kluczowe dla realizacji naszej strategii „lokalności”. Platforma angażuje użytkowników poprzez mechanizmy grywalizacji, takie jak testy wiedzy oraz umożliwia wymianę doświadczeń pomiędzy sprzedawcami, budując społeczność wokół marki.

Program Bestseller™ stanowi integralną część projektu WIŚNIOWSKI Training Center – konsolidującego wszystkie działania szkoleniowe i rozwojowe skierowane do partnerów handlowych, monterów oraz pracowników. Jednym z kluczowych wyzwań, na które odpowiada Training Center, jest deficyt wykwalifikowanych monterów – problem o charakterze ogólnoeuropejskim. Aktywnie uczestniczymy w działaniach systemowych, m.in. we współpracy z organizacjami branżowymi, promując zawód montera stolarki. Dynamiczny rozwój technologii, w tym rozwiązań smart, sprawia, że praca montera coraz częściej wymaga zaawansowanych kompetencji technicznych, cyfrowych i diagnostycznych, porównywalnych z tymi, które są dziś standardem w nowoczesnej motoryzacji. WIŚNIOWSKI Training Center umożliwia zdobycie pełnych kompetencji montażowych: od przygotowania otworów, przez prawidłowy montaż, aż po konfigurację automatyki. Szkolenia realizowane są na dużą skalę, nawet dla około 2,5 tys. osób rocznie, w wielu językach i z myślą o rynkach eksportowych. Uzupełnieniem procesu szkoleniowego jest stałe wsparcie poszkoleniowe, w tym bezpośredni dostęp do centrum wsparcia technicznego, pomagającego rozwiązywać bieżące problemy montażowe.

Dzięki temu budujemy stabilne i dobrze funkcjonujące systemy partnerskie, w których monterzy mogą prowadzić dochodową działalność, realizować montaże, serwis i przeglądy, a jednocześnie rozwijać się zawodowo. Stawiamy na sprawdzonych partnerów i myślimy o rozwoju w perspektywie wielu lat – inwestycje w kompetencje sieci partnerskiej traktujemy jako fundament długoterminowej wartości marki WIŚNIOWSKI.

S.K.: Na koniec pomówmy nieco o planach firmy WIŚNIOWSKI na nowy rok. Czy należy spodziewać się większej koncentracji na produkcji okien PVC?
G.M.:
Nasze plany na rok 2026 są znacznie bardziej zniuansowane i silnie uzależnione od specyfiki poszczególnych rynków. Wrażenie większej koncentracji na oknach PVC może wynikać z faktu, że jest to relatywnie młodsza linia produktowa w naszym portfolio eksportowym. Na rynkach, na których inne segmenty są już dojrzałe, nasze działania w obszarze okien są po prostu bardziej widoczne. Jednocześnie sytuacja rynkowa w segmencie okien PVC w Europie Zachodniej jest obecnie bardzo wymagająca. Przykładem są Włochy, gdzie zakończenie programów wysokich dopłat do wymiany stolarki spowodowało poważne problemy wielu firm, szczególnie tych, które w ostatnich latach oparły swój rozwój niemal wyłącznie na jednym segmencie produktowym.

Naszą odpowiedzią na tę sytuację jest konsekwentna dywersyfikacja. Jako jeden z niewielu producentów na rynku oferujemy w pełni komplementarne portfolio produktów, obejmujące bramy, okna, rolety, drzwi, ogrodzenia, a nawet pergole. Co istotne, oferta ta nie jest ograniczona wyłącznie do budownictwa mieszkaniowego, lecz odpowiada również na potrzeby przemysłu oraz klientów biznesowych.

Taka struktura asortymentu pozwala nam elastycznie reagować na zmiany koniunktury i przesuwać akcenty pomiędzy segmentami w zależności od sytuacji rynkowej. Na rynkach dotkniętych spowolnieniem w jednym obszarze jesteśmy w stanie wzmacniać sprzedaż w innych kategoriach, oferując partnerom handlowym kompleksowe rozwiązania zamiast pojedynczych produktów. W praktyce oznacza to większą stabilność, lepsze wykorzystanie potencjału rynkowego oraz możliwość długofalowego rozwoju nawet w warunkach niestabilnego otoczenia makroekonomicznego. Podsumowując, każdy rynek traktujemy indywidualnie. Naszym nadrzędnym celem nie jest koncentracja na jednej kategorii, lecz budowanie realnej lokalnej obecności – czasem poprzez okna, czasem poprzez bramy, innym razem poprzez rozwój struktur, kanałów lub kompetencji partnerów. To strategia elastyczna, dopasowana do realiów konkretnego kraju, a nie jeden uniwersalny model dla całej Europy.