NIEPEWNE WARUNKI

Nowelizacja warunków technicznych, która miała wejść w życie 20 września 2026 r., została ostatecznie odłożona. Tuż przed planowanym terminem wprowadzenia zmian Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało, że prowadzone już od roku prace jeszcze potrwają. Resort ma m.in. zaktualizować wymagania dotyczące bezpieczeństwa, dostępności i efektywności energetycznej budynków, co wynika z przepisów wspólnotowych. Jak na tę dynamiczną sytuację patrzą przedstawiciele organizacji branżowych?

RYSZARD GRUDA
Wiceprezes ds. legislacji Krajowej Rady Izby Architektów Rzeczypospolitej Polskiej

Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, oraz warunki techniczne użytkowania budynków mieszkalnych należą do podstawowych filarów systemu przepisów regulujących projektowanie, budowę, przebudowę i użytkowanie budynków. Zapewniają jednolitość standardów technicznych, przewidywalność procesu inwestycyjnego oraz właściwą ochronę interesów użytkowników obiektów i mieszkańców naszego kraju. Zgodnie z zapowiedzią przepisy miały obowiązywać od 20 września 2026 r. Minister Andrzej Domański jednak nie podpisał w tej sprawie rozporządzenia. W zamian pojawił się komunikat, że prace nad dokumentem są nadal prowadzone.
Prawdopodobnie należy się spodziewać dodatkowych korekt i uzupełnień, chociaż projekt przepisów uznawany był za pilny. Świadczy otym zmiana ustawy Prawo budowlane, przewidująca od dnia 20 września 2026 r. 18-miesięczny okresprzejściowy, w którym dozwolonejest stosowanie starych przepisów.Mamy lukę prawną. Jako że nowe sięnie ukazały, z każdym upływającymdniem skraca się możliwość stosowania przepisów dziś obowiązujących.

Architekci poradzą sobie w tym czasie z zaprojektowaniem domu jednorodzinnego, a firma może zdąży go wybudować. Z większymi zadaniami nie jest to już takie oczywiste. Nowe, dopracowane przepisy, nad którymi pracował specjalnie powołany zespół, powinny niezwłocznie wejść w życie. Wymagają tego stabilność rynku inwestycyjnego i szeroko pojęty interes publiczny.


dr inż. JACEK MICHALAK
Prezes zarządu Stowarzyszenia na Rzecz Systemów Ociepleń

Nie wiem, co myśleć i jak skomentować komunikat MRiT z piątku 18 września dotyczący warunków technicznych. Cała branża budowlana była zaangażowana od kilkunastu miesięcy w poprawianie złego projektu, opublikowanego w czerwcu ubiegłego roku. Ostatnia dostępna publicznie wersja projektu tych przepisów z perspektywy branży ETICS była akceptowalna. Co się stało, że nie nastąpiła nowelizacja – nie wiem. Od piątku odebrałem wiele telefonów, wiele osób pyta, prosi mnie o komentarz. Nie wiem, co powiedzieć i jak skomentować tę decyzję. Usłyszałem już wiele teorii, nie chcę powielać niesprawdzonych informacji. Jako branża ETICS ciężko każdego dnia pracujemy, rozwijamy rynek, nie kreujemy problemów. Mam nadzieję, że niezrozumiała sytuacja związana z warunkami technicznymi zostanie szybko wyjaśniona.


MICHAŁ LESZCZYŃSKI
Dyrektor działu prawnego Polskiego Związku Firm Deweloperskich

W sprawnie funkcjonującym państwie oczekiwałbym mapy drogowej wdrażania zmian regulacyjnych w budownictwie, na której w perspektywie 4–6 lat pokazane byłyby kolejne kamienie milowe związane z bezpieczeństwem, klimatem itd. Co ważne, zmiany te realizowane byłyby zgodnie z tym dokumentem, a nie według bieżącego zapotrzebowania politycznego. W sytuacji, w której jesteśmy, trudno mówić o jakichkolwiek oczekiwaniach. To, co stało się z warunkami technicznymi budynków, pokazuje, że biznes musi być przygotowany na całkowity chaos.


dr hab. inż. SZYMON FIRLĄG, prof. PW
Prezes Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa

Niestabilność otoczenia prawnego i ciągłe zmiany przepisów bez długoletniej strategii wpływają negatywnie na warunki projektowania i realizacji inwestycji. Procedury administracyjne, które miały się skrócić, jeszcze bardziej się wydłużają, a wiele rozwiązań budzi wątpliwości prawne. Dotyczy to w szczególności komunikatu Ministerstwa Rozwoju i Technologii dotyczącego dalszego stosowania dotychczasowych warunków technicznych. Nie oznacza on, że przedłużono ważność starych warunków technicznych. W Internetowym Systemie Aktów Prawnych rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, ma status prawny „uznany za uchylony” od dnia 21 września 2026 r. Zgodnie z dostępnymi opiniami projektant będzie musiał najpierw ustalić, w jakim trybie realizowane jest konkretne zamierzenie budowlane i czy mieści się ono w zakresie określonym ustawą z 31 lipca 2026 r. (Dz.U. poz. 116). Potęguje to istniejący chaos prawny.

Ponadto wciąż nie przyjęto nowego rozporządzenia w sprawie metodologii sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej budynków ani Krajowego planu renowacji budynków, a także nie rozpoczęto prac nad ustawą o charakterystyce energetycznej budynków. Taką sytuację należy ocenić bardzo negatywnie.


KAMIL KIEJNA
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Producentów Styropianu

Kierunek transformacji energetycznej został określony w dyrektywie EPBD, która powinna stanowić wieloletnią mapę drogową. Tymczasem regulacje krajowe nie zawsze tworzą spójny system, a na ich kształt wpływają różne uwarunkowania polityczne, gospodarcze i rynkowe. Prace nad nowymi warunkami technicznymi są tu doskonałym przykładem. Planowane zmiany uzasadniano potrzebą implementacji postanowień EPBD oraz uproszczenia i doprecyzowania przepisów. Jednocześnie w projekcie znalazły się rozwiązania, które w imię poprawy bezpieczeństwa pożarowego eliminowały z rynku sprawdzone materiały i technologie ociepleń ścian i dachów, zwiększały koszty inwestycji i nakładały większą odpowiedzialność na projektantów.

Część tych wątpliwości udało się wyeliminować w toku konsultacji, jednak niektóre postanowienia nowych warunków technicznych nadal mogą prowadzić do problemów interpretacyjnych i utrudniać stosowanie przepisów w praktyce. A przecież prawo budowlane wpływa nie tylko na sytuację inwestorów oraz stosujących je architektów i projektantów, lecz również na producentów, dostępność materiałów oraz koszty i tempo inwestycji.


dr inż. ROBERT GERYŁO
Dyrektor Instytutu Techniki Budowlanej

Stabilne warunki projektowania i realizacji inwestycji budowlanych wymagają etapowego dostosowywania branży do zmian przepisów europejskich i krajowych oraz zapewnienia odpowiedniego czasu na podnoszenie kompetencji. Polskie budownictwo znajduje się w początkowej fazie dekarbonizacji, a pełna transformacja będzie procesem rozłożonym na dekady. Najważniejsze jest oparcie nowych wymagań na jednolitej metodyce oceny całego cyklu życia budynku oraz wiarygodnych, porównywalnych danych, w czym pomocne są deklaracje środowiskowe EPD. Wkrótce deklarowanie cech środowiskowych wyrobów stanie się obowiązkowe, a producenci, którzy posiadają EPD już dziś, będą do tego obowiązku dobrze przygotowani.

Istotną rolę odegrają też rozwój kompetencji projektantów i wykonawców oraz współpraca interdyscyplinarna. Reasumując, wymagania dotyczące śladu węglowego powinny być uwzględniane możliwie wcześnie – na etapie koncepcji i projektu, gdy możliwa jest optymalizacja konstrukcji, technologii i materiałów, co pozwoli ograniczyć zużycie zasobów oraz uniknąć kosztownych zmian w późniejszych fazach inwestycji.


dr inż. DOROTA BARTOSZ
Dyrektorka ds. zrównoważonego budownictwa,
Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego PLGBC

Zasadnicze znaczenie ma opracowanie jasnej mapy drogowej zmian, która określałaby kolejne etapy wdrażania wymagań, harmonogram ich obowiązywania oraz oczekiwane parametry techniczne budynków w perspektywie co najmniej kilku lat. Pozwoliłoby to inwestorom, projektantom, producentom materiałów i wykonawcom odpowiednio wcześniej dostosowywać strategie rozwoju, technologie oraz kompetencje.

Równie istotne są odpowiednio długie okresy przejściowe oraz spójne wytyczne interpretacyjne. Branża potrzebuje pewności, że rozwiązania projektowane zgodnie z aktualnymi wymaganiami nie staną się nieaktualne już na etapie realizacji ninwestycji. Dlatego wdrażaniu nowych regulacji powinny towarzyszyć standardy, narzędzia i metodyki pozwalające projektować budynki nie tylko zgodne z obecnymi przepisami, ale również przygotowane na przyszłe wymagania dotyczące efektywności energetycznej, dekarbonizacji czy gospodarki o obiegu zamkniętym.

Ważne jest także, aby zmiany były komunikowane z odpowiednim wyprzedzeniem, oparte na dialogu z rynkiem i wdrażane w sposób umożliwiający przedsiębiorcom planowanie inwestycji oraz rozwój innowacyjnych rozwiązań. Tylko wtedy cele klimatyczne i energetyczne będą mogły zostać osiągnięte bez zakłócania stabilności rynku budowlanego.


PAWEŁ LACHMAN
Prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła „PORT PC”

Przewidywalność warunków daje dziś branży przede wszystkim jasno wyznaczony przez EPBD kierunek: standard bezemisyjny ZEB od 2028 r. dla nowych budynków publicznych i od 2030 r. dla wszystkich nowych budynków. Zadaniem krajowych regulacji powinno być teraz konsekwentne przełożenie tej mapy na warunki techniczne i metodologię świadectw charakterystyki energetycznej. Szczególnie ważne będą uwzględnienie w przepisach całkowitej energii pierwotnej – odnawialnej i nieodnawialnej – oraz aktualizacja współczynników dla energii elektrycznej. To może być prawdziwa rewolucja w ocenie budynków: ograniczyć dzisiejszą przewagę biomasy wynikającą z metodologii i znacznie lepiej odzwierciedlać efektywność pomp ciepła. Ten kierunek dodatkowo wzmacnia unijny plan elektryfikacji. Najważniejsze jest więc nie mnożenie kolejnych zmian, lecz podanie z wyprzedzeniem stabilnej ścieżki dojścia do standardu ZEB i niezmienianie jej w trakcie procesu inwestycyjnego.


dr inż. MAJA KĘPNIAK
Ekspert Stowarzyszenia Producentów Silikatów „Białe murowanie”

Z perspektywy producentów materiałów budowlanych przewidywalność nie oznacza braku zmian, lecz pewność, że nowe wymagania będą funkcjonalne, mierzalne i wykonalne technologicznie. Przepisy powinny jasno wskazywać oczekiwany efekt: bezpieczeństwo, efektywność energetyczną, jakość środowiska wewnętrznego oraz ograniczenie wpływu na środowisko w całym cyklu życia. Każdej zmianie wartości granicznych powinny towarzyszyć kompletna metodyka, narzędzia obliczeniowe oraz jednolite interpretacje, dostępne przed rozpoczęciem okresu przejściowego. Wdrażanie EPBD nie może sprowadzać się wyłącznie do efektywności energetycznej. W duchu ESG należy uwzględniać ślad węglowy w całym cyklu życia, trwałość oraz możliwość recyklingu. Równie ważne są komfort akustyczny oraz zdrowie użytkowników. Warto uwzględniać lokalną produkcję, która może skracać łańcuchy dostaw, ograniczać transport i wzmacniać gospodarkę regionalną. Przewidywalność buduje się poprzez spójność kryteriów i konsekwentne ich stosowanie.


MARCIN STRZELEC
Wiceprezes Związku Polskie Okna i Drzwi

Wdrażanie wymagań EPBD wyznacza jasny kierunek rozwoju budownictwa – w stronę większej efektywności energetycznej i docelowo budynków bezemisyjnych. Aby te cele mogły być skutecznie realizowane, potrzebujemy nie tyle niezmienności przepisów, ile przewidywalności momentu ich obowiązywania. Potrzebna jest mapa regulacyjna, która pokaże, jakie wymagania wejdą w życie i od jakiej daty będą obowiązywać.

Projektowanie, badania, certyfikacja i dostosowanie produkcji wymagają czasu. Z perspektywy producenta oraz inwestora najważniejsze są odpowiednio wczesne ogłaszanie zmian, kompletne regulacje wraz z wytycznymi oraz realne okresy przejściowe, takie jak 18-miesięczny okres przejściowy przewidziany w art. 102a Prawa budowlanego.

Technologia jest dziś gotowa na kolejne wyzwania, a w wielu obszarach wyprzedza regulacje. Potrzebujemy jednak jasnych reguł, stabilnych terminów i spójności warunków technicznych z przepisami europejskimi. To one pozwalają rozwijać bezpieczne, energooszczędne budownictwo – bez ryzyka zmian wymagań w trakcie realizacji inwestycji.