WSPÓŁTWORZYMY NOWĄ HISTORIĘ

TOMASZ BARSZCZ
Prezes Zarządu Spółek Grupy EXBUD

„Zaczynaliśmy w pewnym sensie od zera, wsiadając do rozpędzonego pociągu. Mieliśmy dwa główne filary działalności: produkcję i montaż konstrukcji stalowych oraz działalność w zakresie realizacji kontraktów produkcyjnych na terenie Niemiec. Dziś mamy jeszcze trzeci filar – generalne wykonawstwo obiektów budowlanych w sektorze przemysłowym, użyteczności publicznej oraz mieszkaniowym. I to te trzy filary cały czas rozwijamy z jednakową siłą i starannością”. – Z Tomaszem Barszczem, Prezesem Zarządu Spółek Grupy EXBUD rozmawia Danuta Burzyńska, Redaktor Naczelna „Buildera”.

Danuta Burzyńska: Do czego zobowiązują historyczny status, prestiż i rozpoznawalność marki EXBUD? Do czego dzisiaj zobowiązuje się legendarna marka?
Tomasz Barszcz:
Nasza marka istnieje od 1977 roku. Te prawie 50 lat to ciekawa historia, której nie sposób dzisiaj tutaj przedstawić. Marka miała swoje wielkie i słabsze momenty na dużej scenie biznesowej. Dziś, nie tylko jako właściciel znaku towarowego EXBUD, ale przede wszystkim jako firma, która nabyła wybrane aktywa dawnej działalności EXBUD, razem z naszymi pracownikami współtworzymy jej nową historię w aktualnych realiach gospodarczych. Naszą dewizą są rzetelność, uczciwość, szacunek wobec pracowników oraz pozycja wiarygodnego partnera dla naszych zamawiających, w czym marka EXBUD bardzo nam pomaga.

D.B.: Przejdźmy, proszę, do oceny rynku budowlanego w 2025 roku. Jakie są Pana prognozy w czwartym kwartale roku? Jakie czynniki oprócz sytuacji geopolitycznej najbardziej wpłynęły na rynek i obecnie go kształtują?
T.B.:
W mojej ocenie rynek dzisiajkształtuje wiele czynników, a głównie jest to wspomniana sytuacja geopolityczna, zarówno w skali makro, jak i mikro. Wojna w Ukrainie, niepewność związana z polityką Stanów Zjednoczonych, rozgrywki międzynarodowe na najwyższych szczeblach, ale również w Polsce, mają wpływ choćby na wysokość stóp procentowych, które mocno spowolniły rynek inwestycji mieszkaniowych. Niepewność powoduje wyczekiwanie zamawiających w zakresie ich planów inwestycyjnych, a to z kolei bezpośrednio przekłada się na bieżącą sytuację firm budowlanych poprzez zmniejszoną liczbę inwestycji. Firmy muszą agresywnie konkurować o zamówienia poprzez zmniejszanie kosztów, w tym swoich marż. To z kolei jest bardzo trudne do osiągnięcia, biorąc pod uwagę rosnące koszty prowadzenia działalności, w tym w szczególności koszty wynagrodzeń pracowników, zakupu materiałów budowlanych, nośników energii itd. Firmy coraz mocniej odczuwają braki na rynku pracy, a ostatnie regulacje w zakresie ograniczenia napływu pracowników z zagranicy coraz bardziej potęgują ten trend. W ostatnim czasie obserwujemy jednak nieznaczne ożywienie i poprawę nastrojów, dlatego jesteśmy dobrej myśli.

default

D.B.: Jak branża może zmierzyć się z tymi wyzwaniami?
T.B.:
Branża zawsze musi odnaleźćsię w bieżącej sytuacji gospodarczej, która dla wszystkich jest taka sama. Każda z firm ma swoje sposoby działania i system reagowania na potrzeby rynku. Mimo aktualnie niezbyt dobrej sytuacji w sektorze istnieje w tym wszystkim jakaś swoista równowaga. Firmy działają, mają kontrakty – co by było, gdyby nagle skończyła się wojna w Ukrainie i stopy procentowe gwałtownie spadły, powiedzmy, do poziomu Unii Europejskiej, gdzie już są niskie, i ten potencjał został skonsumowany? Rozważmy tylko te dwie kwestie. Każdy zna odpowiedź na te pytania. Mielibyśmy powtórkę z sytuacji po wybuchu pandemii i wojny: gwałtowny wzrost cen, ponowne kłopoty firm budowlanych i zamawiających związane z waloryzacjami cen kontraktów, wysyp inwestycji, brak mocy przerobowych, brak pracowników… Czyli w mojej ocenie – nauczmy się doceniać to, co mamy.

D.B.: Budownictwo odczuwa dzisiaj największy głód rąk do pracy i jest obecnie w gronie sekcji z największą presją rekrutacyjną. Jak rozwiązują Państwo ten problem i jaki jest klucz do poprawy sytuacji?
T.B.:
Ten problem dotyka nas bardzo mocno. Do wykonywania swoich usług potrzebujemy wykwalifikowanych pracowników, zarówno produkcyjnych, jak i umysłowych, w tym w większości inżynierów różnych specjalności oraz szczebli zarządzania. Zatrudniamy łącznie ponad 500 osób na podstawie umowy o pracę. Aby utrzymać zatrudnienie, bardzo dbamy onaszych pracowników – to po pierwsze. Oprócz atrakcyjnych warunkówzatrudnienia oferujemy liczne świadczenia pozapłacowe. Wielu naszychpracowników jest emocjonalnie związanych z historią firmy, utożsamiają sięz nią – oni stanowią trzon i fundamentgrupy naszych przedsiębiorstw. To onidają świadectwo marki, szkolą nowych pracowników i pomagają im wrazz upływem czasu utożsamić się z markąoraz dumnie reprezentować naszą firmęw biznesowej rzeczywistości. Równolegle dział rekrutacji intensywnie pracujenad pozyskiwaniem nowych pracowników, którzy są zainteresowani pracąw stabilnej i renomowanej firmie.

D.B.: Decyzją rządu wymogi ESG dla wielu firm zostały przesunięte w czasie. Jak Pan to skomentuje?
T.B.
: Biorąc pod uwagę założeniaESG, to oczywiście niekorzystna decyzja, jednak nakładając na to obecną sytuację branży – z mojego punktu widzenia już niekoniecznie. Firmy z sektora budowlanego obecnie zmagają się z wieloma problemami, m.in. z ograniczoną liczbą kontraktów, brakiem wykwalifikowanych pracowników, wzrostem kosztów prowadzenia działalności, innymi dużymi zmianami w przepisach, choćby dotyczącymi wejścia w życie KSeF. Niezależnie od decyzji rządzących my realizujemy własną strategię ESG i od początku powstania spółki EXBUD Konstrukcje nasza polityka działania była nastawiona na zrównoważony rozwój. Podjęliśmy działania mające na celu ograniczenie emisji, kontrolę procesów biznesowych wpływających na otaczające nas środowisko, czego potwierdzeniem jest wdrożenie i utrzymanie zintegrowanego systemu zarządzania wg norm ISO 14001:2015 w zakresie środowiska, ISO 45001:2024, która szczególnie wpisuje się w koncepcję zrównoważonego rozwoju i społecznej odpowiedzialności, na zarządzaniu jakością wg ISO 9001:2015 kończąc. Kierowanie się zasadami ESG stanowi naszą wewnętrzną potrzebę, jest częścią naszego wizerunku oraz codzienności, a jednocześnie przejawia się również w realizacji wielu naszych inicjatyw w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu. Jesteśmy sponsorem strategicznym klubu piłkarskiego Korona Kielce oraz sponsorem tytularnym EXBUD Areny. Wspierając także inne lokalne inicjatywy sportowe, kulturalne i środowiskowe, odpowiadamy na potrzeby mieszkańców i budujemy trwałe relacje oraz pozytywnie inspirujemy otoczenie.

D.B.: Jaka jest obecnie pozycja rynkowa spółki EXBUD Konstrukcje? Jakie projekty są najważniejsze w strategii rozwoju firmy?
T.B.:
Początki, pomimo prawa do posługiwania się znakiem towarowym, należały do trudnych. Nie byliśmy rozpoznawalni, mieliśmy ogromny bagaż odpowiedzialności wobec przejętych pracowników. Zaczynaliśmy w pewnym sensie od zera, wsiadając do rozpędzonego pociągu. Kilka miesięcy po przejęciu aktywów EXBUD wybuchła pandemia, dwa lata później wojna w Ukrainie. Trzeba mieć na uwadze, że w tamtym okresie mieliśmy dwa główne filary działalności: pierwszym była produkcja i montaż konstrukcji stalowych, a drugim działalność w zakresie realizacji kontraktów produkcyjnych w branży metalowej, prefabrykacji betonowej oraz automotive na terenie Niemiec. Dziś mamy jeszcze trzeci filar – generalne wykonawstwo obiektów budowlanych w sektorze przemysłowym, użyteczności publicznej oraz mieszkaniowym. I to te trzy filary cały czas rozwijamy z jednakową siłą i starannością, aby w zależności od koniunktury wzajemnie się wspierały i uzupełniały.

D.B.: Jakie kluczowe osiągnięcia przyniósł firmie bieżący rok, w tym zrealizowane, ważne dla spółki inwestycje?
T.B.:
Z sukcesem realizujemy największy projekt w zakresie wykonania oraz montażu nasuwanej konstrukcji stalowej mostów w czeskich Kaplicach (w pobliżu granicy z Austrią), o łącznej długości około 1,5 km i wadze około 5200 ton. Jako generalny wykonawca realizujemy również budowę inwestycji mieszkaniowej Luxury Point, zlokalizowanej w Kielcach przy alei Solidarności, o łącznej powierzchni użytkowej około 13,5 tys. mkw., w której mieści się 268 lokali mieszkalnych oraz dwupoziomowy parking podziemny na 281 samochodów. Rozpoczęliśmy także realizację drugiego etapu parku handlowego w Kielcach o łącznej docelowej powierzchni handlowej około 30 tys. mkw., zlokalizowanego na 3-hektarowej działce. Tylko te trzy projekty są warte ponad 200 mln zł netto. Oprócz nich realizujemy również inne, mniejsze, ale równie ważne w strukturze naszej organizacji.

D.B.: Jakie są plany firmy dotyczące nowych inwestycji i zdobywania nowych rynków?
T.B.:
Planujemy dalszy rozwóji wzmocnienie naszej pozycji w trzech wyżej wymienionych aktywnościach biznesowych, przy udziale Grupy EXBUD – EXBUD Konstrukcje w zakresie projektowania, produkcji i montażu konstrukcji stalowych o wysokim stopniu zaawansowania technicznego, w tym mostów, konstrukcji dla przemysłu i infrastruktury w kraju i za granicą. W synergii z EXBUD Mobility zamierzamy kontynuować działalność w zakresie realizacji kontraktów produkcyjnych na terenie Niemiec w branży metalowej, prefabrykacji oraz automotive. EXBUD Budownictwo, nasza najmłodsza spółka, będzie realizować się we wznoszeniu obiektów budowlanych „pod klucz” w systemie generalnego wykonawstwa, również z projektowaniem. W najbliższym czasie planujemy rozpoczęcie rozbudowy naszego zakładu wytwarzania konstrukcji stalowych w Kielcach, co wzmocni naszą pozycję poprzez podniesienie zdolności produkcyjnych, optymalizację i unowocześnienie procesów wytwarzania.

D.B.: Jakie są najważniejsze wyzwania, przed którymi stoi obecnie EXBUD Konstrukcje, oraz długoterminowe plany rozwoju?
T.B.:
Jak wcześniej wspomniałem,planujemy rozwój oraz umocnienie naszej pozycji jako prywatnej Grupy Kapitałowej EXBUD, w 100 proc. z polskim kapitałem. Jesteśmy wiarygodnym partnerem, realizującym bardzo wymagające projekty w wymaganym terminie, w żądanej jakości oraz z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony środowiska. Najważniejsze wyzwanie, jakie stoi obecnie przed nami, to rozbudowa naszej wytwórni konstrukcji stalowych, która po zakończeniu zwiększy potencjał produkcji oraz pozwoli na wytwarzanie zespolonych elementów stalowych owadze każdego z nich do 60 ton.