NOWE POKOLENIE LIDERÓW BUDOWNICTWA

Budownictwo mierzy się dziś nie tylko z wyzwaniami rynkowymi, lecz także z potrzebą nowego modelu przywództwa. Program „Młodzi Liderzy Budownictwa” łączy doświadczenie z energią młodego pokolenia, odpowiadając na zmiany zachodzące w całej branży.

NINA VINCENZ-KRAJEWSKA
Dyrektor ds. Public Relations Rzeczniczka Prasowa PZPB

Szymon Kurek: Jak zrodził się pomysł powołania programu „Młodzi Liderzy Budownictwa”?
Czy była to bezpośrednia odpowiedź PZPB na obecną sytuację rynku pracy, czy może chęć zbudowania nowej tożsamości budownictwa?
Nina Vincenz-Krajewska:
Pomysł stworzenia programu mentoringowego „Młodzi Liderzy Budownictwa” zrodził się z bardzo konkretnej potrzeby: połączenia osób z różnych pokoleń pracujących w branży, która przez lata skupiała się głównie na projektach, kontraktach i technologii, a rzadziej na świadomym budowaniu przywództwa. Jako Polski Związek Pracodawców Budownictwa od lat analizujemy wyzwania rynku pracy: starzenie się kadr, odpływ części specjalistów do innych sektorów czy za granicę, rosnące oczekiwania młodych pokoleń wobec stylu zarządzania. Widzieliśmy wyraźnie, że sama dyskusja o brakach kadrowych nie wystarczy.

MLB to odpowiedź zarówno na sytuację rynku pracy, jak i na potrzebę zbudowania nowoczesnej tożsamości budownictwa. Chcieliśmy pokazać, że budownictwo to nie tylko plac budowy czy harmonogramy, ale również odpowiedzialne przywództwo, zarządzanie zespołami, podejmowanie strategicznych decyzji i realny wpływ na rozwój kraju. To branża, która tworzy infrastrukturę, miasta, przestrzeń życia, a więc potrzebuje liderów świadomych swojej roli.

Program powstał jako przestrzeń dialogu. Łączymy młodych inżynierów i menedżerów z doświadczonymi prezesami, członkami zarządów i ekspertami. Chcieliśmy, aby mentoring nie był wykładem, lecz rozmową – szczerą, czasem trudną, ale inspirującą. To inwestycja w kapitał ludzki, który jest dziś najważniejszym zasobem branży.

S.K.: Jakie kompetencje i postawy uważa Pani dziś za kluczowe dla sukcesu w sektorze budowlanym?
N.V.-K.:
Kompetencje techniczne pozostają fundamentem – bez wiedzy inżynierskiej, znajomości procesów inwestycyjnych czy umiejętności zarządzania projektem nie ma mowy o profesjonalizmie. Jednak dziś to za mało. Sektor budowlany stał się niezwykle złożony: działa w otoczeniu regulacyjnym, finansowym i społecznym, które wymaga od liderów szerokiego spojrzenia.

Kluczowe stały się kompetencje miękkie: komunikacja, umiejętność pracy w interdyscyplinarnych zespołach, zarządzanie konfliktem i odporność na stres. Budownictwo to branża wysokiego ryzyka – decyzje podejmowane są pod presją czasu, kosztów i odpowiedzialności. Lider musi umieć zachować równowagę, budować zaufanie i dbać omotywację zespołu.

Coraz większego znaczenia nabiera również myśleniestrategiczne i świadomość ekonomiczna. Inżynier, który rozumie mechanizmy finansowania inwestycji, ryzyka kontraktowe czy znaczenie waloryzacji, jest dziś bezcennym partnerem dla zarządu. Do tego dochodzi otwartość na innowacje i transformację cyfrową – BIM, automatyzację, zielone technologie.

Jednak najważniejsza pozostaje postawa. Ciekawość, gotowość do uczenia się, odpowiedzialność za ludzi. Lider w budownictwie nie może być wyłącznie menedżerem zadaniowym – musi być również autorytetem.

S.K.: Jaką rolę w przełamywaniu stereotypów odgrywają młodzi liderzy i jak ich obecność wpływa na postrzeganie sektora przez studentów oraz absolwentów?
N.V.-K.:
Budownictwo wciąż bywa postrzegane jakobranża konserwatywna, hierarchiczna i mało elastyczna. Program Młodzi Liderzy Budownictwa pokazuje zupełnie inny obraz – ambitnych, otwartych, świetnie wykształconych ludzi, którzy chcą zmieniać rzeczywistość, a nie tylko ją odtwarzać.

Uczestnicy programu są ambasadorami nowego pokolenia inżynierów. Pokazują, że można łączyć profesjonalizm z autentycznością, ambicję z odpowiedzialnością społeczną, a wymagającą pracę z rozwojem osobistym. To bardzo ważny sygnał dla studentów i absolwentów, w tej branży jest bowiem miejsce na różnorodność, dialog i rozwój.

Program daje młodym ludziom poczucie sprawczości. Nie są jedynie „przyszłością branży”, lecz także jej teraźniejszością. Ich głos jest słyszany, a pomysły traktowane są poważnie. To zmienia narrację wokół budownictwa.

Bardzo ważnym sygnałem zmiany jest fakt, że połowę uczestników programu stanowią kobiety. Coraz więcej dziewczyn kończy kierunki techniczne, obejmują one stanowiska kierownicze i chcą aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu przyszłości sektora.

Budownictwo potrzebuje kobiet nie tylko z powodów wizerunkowych czy równościowych. Kobiety bardzo często wnoszą do organizacji wysoko rozwinięte kompetencje miękkie: umiejętność komunikacji, empatię, zdolność budowania relacji, zarządzania zespołem w sposób partnerski i długofalowy. W środowisku projektowym, gdzie sukces zależy od współpracy wielu podmiotów: inwestora, wykonawcy, projektanta, administracji, te kompetencje stają się bardzo istotne.

S.K.: W jaki sposób program pomaga budować mosty między „starym porządkiem” a energią młodych, by uniknąć tarć i efektywnie wymieniać się wiedzą?
N.V.-K.:
Budowanie mostów zaczyna się od wzajemnegoszacunku. W programie kładziemy nacisk na otwartą rozmowę o wartościach, stylach zarządzania i oczekiwaniach. Doświadczeni menedżerowie dzielą się nie tylko sukcesami, ale także błędami i trudnymi decyzjami. To buduje autentyczność.

Z kolei młodzi liderzy wnoszą świeże spojrzenie – większą wrażliwość na kwestię work–life balance, kulturę feedbacku czy potrzebę transparentności. Często okazuje się, że różnice pokoleniowe nie są przeszkodą, lecz szansą na wzajemne uzupełnianie się.

MLB tworzy bezpieczną przestrzeń do rozmowy bez formalnej hierarchii. Mentor nie ocenia, lecz inspiruje. To model, który realnie zmniejsza dystans międzypokoleniowy.

S.K.: Co podczas realizacji programu najbardziej zaskoczyło PZPB? Czy młodzi ludzie wchodzący do branży mają inne oczekiwania wobec liderów niż dekadę temu?
N.V.-K.:
Najbardziej zaskoczyła nas skala zainteresowania programem – i to od pierwszej edycji. Zakładaliśmy, że inicjatywa spotka się z pozytywnym odbiorem, ale nie spodziewaliśmy się, że z każdą kolejną edycją liczba zgłoszeń będzie rosła, a marka Młodych Liderów Budownictwa zacznie funkcjonować w branży jako rozpoznawalny i prestiżowy projekt rozwojowy.

Regularnie otrzymujemy zapytania o możliwość dołączenia do programu, o terminy rekrutacji, o warunki kwalifikacji. Pytają zarówno młodzi inżynierowie i menedżerowie, jak i firmy, które chcą rekomendować swoich pracowników. To pokazuje, że MLB wyszedł poza ramy jednorazowej inicjatywy – stał się platformą rozwoju, do której chce się należeć.

Co istotne, zainteresowanie nie dotyczy wyłącznie potencjalnych uczestników. Coraz więcej przedstawicieli najwyższej kadry menedżerskiej zgłasza gotowość włączenia się w program w roli mentorów. Chcą nie tylko dzielić się doświadczeniem, ale również aktywnie uczestniczyć w promocji i rozwoju MLB. To dla nas ogromny dowód zaufania oraz potwierdzenie, że program jest postrzegany jako wartościowy i potrzebny.

Jeśli chodzi o młode pokolenie – tak, ich oczekiwania wobec liderów zdecydowanie się zmieniły. Młodzi nie szukają wyłącznie silnego, decyzyjnego przełożonego. Oczekują autentyczności, transparentności i dialogu. Chcą rozumieć sens podejmowanych decyzji, mieć przestrzeń do wyrażania opinii i poczucie, że ich praca ma znaczenie.

To pokolenie, które zadaje pytania o wartości, o odpowiedzialność społeczną biznesu, o wpływ branży na środowisko i jakość życia. To dla nas bardzo budujące. Oznacza, że do sektora wchodzą ludzie ambitni, świadomi i gotowi myśleć szerzej niż tylko w kategoriach realizacji kontraktu.

S.K.: Patrząc przez pryzmat dotychczasowych edycji – czy jest Pani spokojna o przyszłość polskich firm budowlanych? Jaką jedną radę dałaby Pani osobie, która dziś stawia pierwszy krok w branży?
N.V.-K.:
Jestem realistyczną optymistką. Istnieje wielewyzwań, ale widząc zaangażowanie i poziom uczestników MLB, jestem spokojniejsza o przyszłość. Polskie firmy budowlane mają ogromny potencjał, a młode pokolenie wnosi energię i kompetencje, które pozwolą go wykorzystać.

Jaką radę dałabym osobie, która dziś stawia pierwszy krok w branży? Powiedziałabym: buduj nie tylko projekty, ale także relacje i reputację. W budownictwie reputacja jest walutą o ogromnej wartości. Ucz się od najlepszych, nie bój się zadawać pytań ani nie zamykaj się wyłącznie w swojej specjalizacji. Zrozumienie finansów, prawa kontraktowego, zarządzania zespołem czy komunikacji z inwestorem sprawi, że staniesz się specjalistą kompletnym.

Jeśli młode pokolenie będzie łączyć kompetencje techniczne z odpowiedzialnością, empatią i gotowością do współpracy, polskie firmy budowlane nie tylko utrzymają swoją pozycję, ale będą też w stanie konkurować na coraz bardziej wymagającym rynku europejskim. Bo w tej branży, bardziej niż gdziekolwiek indziej, sukces buduje się zespołowo.