
PROFIL – EDYTA UTLIŃSKA
Podstawą moich projektów są LUDZIE, praca z nimi, ich opowieści o sobie. Nigdy nie forsuję swojej wizji. Czasem myśl przewodnia powstaje w ułamku sekundy. Inspiracją może być zapach, smak kawy, muzyka, cokolwiek.
Bio architekta
Nazwa mojej firmy nie jest przypadkowa. Senstetik to zlepek słów, których znaczenie jest dla mnie ważne w pracy twórczej. Sensoryka, estetyka. Ponadto interesuję się socjologią w architekturze. Ważny jest dla mnie wpływ otoczenia na nasze samopoczucie. Swoją przygodę architektoniczną zaczęłam na studiach na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej i od ponad 20 lat idę tą drogą. Obecnie projektuję głównie wnętrza oraz małe formy architektury. W moich projektach dużą rolę odgrywa funkcjonalność. Bardzo lubię łamigłówki związane z przeprojektowywaniem układów przestrzennych. Moje kluczowe pomysły na projekt powstają głównie odręcznie na papierze. Dużą rolę w projektowaniu odgrywa dla mnie DETAL oraz ŚWIATŁO.
Autorytet/guru
Dla mnie autorytet zarówno w życiu, jak i w architekturze stanowią ludzie odważni. Nie lubię półproduktów oraz nieśmiałości. Lubię jasny przekaz formy i IDEI. I nie skłamałabym, gdybym powiedziała, że uwielbiam architekturę Alvaro Sizy oraz Aalto. Lubię minimalizm i proste formy. Ale moim autorytetem jest Gaudi oraz Salvador Dali, a konkretnie ich nieskończona wyobraźnia, groteskowe podejście do życia, nieskończone pomysły. Z racji że uwielbiam podróże, morze, wyspy i wiatr, jestem zafascynowana ideą oraz procesem powstania domu Salvadora Dali w Figueres.
Ciekawa historia schodów, które początkowo miały być wylewane
z betonu, stanowiły dominantę przestrzenną domu. Projekt inspirowany naturalnymi formami bionicznymiProjekt „kociej knajpy”: wspólna praca z inwestorami, ciekawa przygoda. Miau Grau, ul. Kolejowa w Warszawie To historia projektu, który dojrzewał przez lata i był modyfikowany na budowie. Autorskie murale, prace studentów ASP, ręcznie malowane meble. Projekty mebli także mojego autorstwa. Lubię ten projekt za energię, która odzwierciedla energię inwestorów. Odważni inwestorzy. Szyba
w kuchni – podobno jedyna taka realizacja w Polsce i w Europie. Płytki w formie puzzli to także podobno jedyna realizacja.Projekt rewitalizacji przedwojennej kamienicy. Inspiracją była mozaika z klatki schodowej (oryginalne przedwojenne gorseciki). Schody powstałe we wnętrzu były ręcznie wylewane w żeliwie. Forma tworzona specjalnie pod te jedyne schody i wzór gorsecików.
Największa przygoda projektowa
Gdy francuski oryginalny Barrisol wchodził do Polski, postanowiłam użyć go w sposób niekonwencjonalny, zresztą firma reklamowała – można na profilach stworzyć praktycznie każdą formę. Jako że projektowałam dom, a właściwie „pałac”, który miał być w założeniu nowoczesną klasyką, postanowiłam w ramach instalacji artystycznej zrobić przedsionek w sklepieniu krzyżowym, ale w nowoczesnej podświetlanej formie Barrisola. Powstał projekt, rysunki, przyjechał wykonawca na pomiar – i tu zaczęły się schody. Pozornie prosta, bo sięgająca średniowiecznych czasów forma sklepienia krzyżowego okazała się trudna do realizacji w XXI wieku. Ostatecznie, po zaangażowaniu całej rzeszy projektantów z firmy, po roku udało się instalację skończyć.
Pozaarchitektoniczne źródła inspiracji
Muzyka klasyczna, rysunek, przyroda, podróże, praca ze zwierzętami. Konie to zwierzęta, które mogłyby nauczyć nas wiele o życiu w stadzie i instynktach, wrażliwości.
Ulubione rozwiązania (materiałowe, technologiczne)
Lubię naturalne materiały, lubię tworzyć wyjątkowe detale oraz formy, pracować z nowymi materiałami i tworzyć rzeczy pt. „Pani, tego nie da się zrobić”.