Home Biznes i Ludzie 20 LAT w UE
20 LAT w UE
0

20 LAT w UE

0
0

Dwadzieścia lat temu Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Wydarzenie to zmieniło naszą rzeczywistość w wielu obszarach, między innymi gospodarczym. Potężny unijny rynek otworzył się na rodzime firmy, również te z sektora budowlanego, dając im nieograniczone możliwości ekspansji, a co za tym idzie – rozwoju. O to, jak sobie poradziły w nowej sytuacji i czy branża wykorzystała swoją szansę w warunkach niespotykanej dotąd konkurencji, zapytaliśmy przedstawicieli czołowych firm i organizacji. Zachęcamy do zapoznania się z ich opiniami.

Patrząc z perspektywy jednostki notyfikowanej i jednostki oceny technicznej, data 1 maja 2004 r. jest przełomową dla polskich producentów wyrobów budowlanych. Wraz z usunięciem barier w dostępie do rynku UE dla wielu z nich pojawiła się możliwość pozyskiwania nowych kontrahentów i kanałów zbytu. Powszechne staje się też wykorzystanie narzędzia w postaci oznakowania CE, w tym uzyskanego dzięki pomocy polskich jednostek (takich jak Instytut Techniki Budowlanej), których raporty, oceny i certyfikaty są powszechnie uznawane w całej Unii. Miarą konkurencyjności producentów jest też zdolność do wprowadzania na rynek UE rozwiązań innowacyjnych. Tu trzeba podkreślić, że w ostatnich latach firmy z Polski są już w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o liczbę uzyskiwanych europejskich ocen technicznych wydawanych przez członków EOTA. Na pewno nowym wyzwaniem i szansą do wykorzystania przez naszych przedsiębiorców będzie stopniowe wprowadzanie nowych przepisów UE dotyczących wyrobów budowlanych – jestem przekonany, że dotychczasowe doświadczenie i potencjał pozwolą polskim firmom na osiągnięcie kolejnej przewagi rynkowej.

Obecna sytuacja w Unii budzi moje zastrzeżenia. Statystyka pokazuje, kto najbardziej korzysta na UE. A przecież Unia miała wyrównać poziom życia w krajach członkowskich. Dane pokazują, że dużo szybciej rozwijają się kraje, które mają globalne koncerny. Przy istniejących regulacjach kraje nowej Unii nie mają szans na stworzenie firm globalnych, gdyż zachodnie koncerny do tego nie dopuszczą. To one mają przewagę kapitału, korzyści skali oraz wsparcie swoich polityków. Wykupili wielu konkurentów w Europie Wschodniej, a firmy, które nie chcą się sprzedać, są niszczone za przyzwoleniem Komisji Europejskiej. Do 2004 r. KE podejmowała wszystkie przypadki naruszenia prawa antymonopolowego. Po rozszerzeniu UE o kraje Europy Środkowo- -Wschodniej Komisja zaczęła wybierać sprawy według własnego uznania. Na przykład, jeżeli duńska firma niszczy firmę z Polski, łamiąc unijne prawo konkurencji, jest to tolerowane. To nastawienie potwierdza obecna sytuacja w rolnictwie. Kiedy zachodnie koncerny zainwestowały w produkcję rolną w Ukrainie, pozwolono Ukraińcom bez ograniczeń, które obowiązują polskich rolników, wwozić na teren UE produkty rolne. Uderza to w kraje nowej Unii i prowadzi do wyniszczenia gospodarki.

Dołączenie Polski do Unii Europejskiej, a następnie strefy Schengen możemy uznać za kolejny kamień milowy w rozwoju branży budowlanej, rynku nieruchomości w Polsce. Od 2004 r. inwestorzy z zagranicy spoglądają na nasz kraj uważniejszym okiem, często lokując u nas kapitał i napędzając gospodarkę. Ułatwiona została również ekspansja firm z Polski, przy równoczesnej ochronie naszej gospodarki. Powstały nowe możliwości edukacyjne. Dzięki unijnym funduszom nieprawdopodobnie rozwinęła się infrastruktura komunikacyjna. To dla nas – architektów, osób chcących rozwijać się i tworzyć, nieustannie poszukiwać inspiracji – absolutnie priorytetowe sprawy. Nie sposób nie wspomnieć o proekologicznej polityce Unii Europejskiej. Jesteśmy świadomi nadchodzących zmian klimatycznych i nieuniknionych katastrof, które mogą być ich skutkiem. Każdego dnia musimy zmieniać wiele naszych przyzwyczajeń, aby zapewnić bezpieczeństwo przyszłym pokoleniom. Unijne regulacje codziennie wspierają nas we wspólnych wysiłkach na rzecz zrównoważonego rozwoju i przeciwdziałania negatywnym skutkom działalności człowieka.

Ostatnie dwie dekady działalności polskich firm budowlanych na unijnym rynku to okres dynamicznego rozwoju i adaptacji do europejskich standardów. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. polskie firmy budowlane zyskały dostęp do większego rynku, co umożliwiło ekspansję oraz wzrost konkurencyjności. Wprowadzenie nowoczesnych technologii oraz adaptacja do unijnych norm ekologicznych i jakościowych stały się kluczowymi elementami tego procesu. Jeśli chodzi o stalowe pokrycia dachowe, jako jeden z producentów zdecydowanie widzimy, że zaszły znaczące zmiany. Stalowe pokrycia dachowe stały się bardziej popularne dzięki ich trwałości, łatwości montażu oraz zgodności z ekologicznymi standardami. Trend ten jest szczególnie widoczny w modernizacji budynków oraz budowie nowych obiektów przemysłowych i komercyjnych. Wzrost znaczenia zrównoważonego budownictwa wpłynął również na rozwój innowacyjnych rozwiązań. W naszym przypadku jest to kompleksowe podejście do budowy dachu – zapewniamy nie tylko blachodachówkę, ale także obróbki blacharskie i akcesoria dachowe. Wszystko można stylem i kolorem dopasować do danej inwestycji. Dzięki temu zyskaliśmy, jak wiele polskich firm, silną pozycję na europejskim rynku, oferując produkty wysokiej jakości, spełniające najwyższe standardy.

Wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. otworzyło przed polskimi firmami budowlanymi ogromne możliwości ekspansji na nowe rynki. Przykładem sukcesu jest marka WIŚNIOWSKI, polski lider rynku bram, okien, drzwi i ogrodzeń. Przed akcesją do UE polska branża budowlana zmagała się z brakiem środków finansowych i stagnacją inwestycyjną. Fundusze unijne znacząco ożywiły rynek, umożliwiając realizację dużych projektów infrastrukturalnych i rozwój przedsiębiorstw. W obliczu trudności na rynku budowlanym w latach 2006–2012 tylko nieliczne firmy z polskim kapitałem wykazały się zdolnością do adaptacji. W tym gronie znajdowała się firma WIŚNIOWSKI. W myśl przyjętej strategii rozwoju, inwestując w nowoczesne technologie oraz rozbudowę infrastruktury, sprostaliśmy wymaganiom jakościowym i konkurencyjnym. Dziś WIŚNIOWSKI jest rozpoznawalną marką i bez wątpienia otwarcie unijnego rynku, a co za tym idzie – dostęp do 450 milionów potencjalnych klientów i partnerów w UE, umożliwiło firmie dynamiczny rozwój i umocnienie pozycji na europejskim rynku budowlanym.

Jesteśmy spółką córką austriackiej firmy Berndorf AG, która działa na międzynarodowym rynku od ponad 50 lat. W Polsce rozpoczęliśmy działalność w 2002 roku, czyli jeszcze przed przystąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej. Muszę przyznać, że po ponad 10 latach pracy w Berndorf AG w Austrii, początki – w zupełnie innych realiach – nie były łatwe. Wszelkiego rodzaju procedury formalnoprawne związane z realizacją inwestycji w kraju spoza Unii znacznie wydłużały cały proces inwestycji. Produkcja naszych niecek basenowych ze stali nierdzewnej znajdowała się wówczas w miejscowości Berndorf w Austrii. Jednak na nasze szczęście w 2004 r. Polska została członkiem Unii Europejskiej. Formalny udział w zamówieniach publicznych został znacznie uproszczony. A kiedy w 2007 r. weszliśmy do strefy Schengen, również kwestie transportu usprawniły komunikację z pozostałymi krajami UE. Sądzę, że dla wielu firm było to duże ułatwienie. Należy też wspomnieć o dotacjach unijnych w wysokości ponad 700 mld złotych, które miały i mają znaczący wpływ na rozwój rynku budowlanego w Polsce. Podobnie jak możliwość otwartej międzynarodowej wymiany doświadczeń i dobrych praktyk pomiędzy przedsiębiorcami, a także zdecydowanie prostsze procedury współpracy pomiędzy firmami.

Rynek budowlany Unii Europejskiej przeszedł w ciągu ostatnich dwóch dekad, głównie dzięki harmonizacji przepisów, znaczące zmiany. Ujednolicenie norm i standardów budowlanych w krajach członkowskich UE umożliwiło firmom, takim jak Grupa PSB, łatwiejszy dostęp do nowych rozwiązań technologicznych i zwiększenie konkurencyjności. Grupa PSB, wykorzystując te szanse, wprowadziła szereg działań w zakresie cyfryzacji i standaryzacji. Pozwoliło to na skuteczne budowanie przewagi konkurencyjnej na rynku. Wdrażano różnorodne inicjatywy: od automatyzacji procesów back office, przez rozwój nowoczesnych portali, aplikacji webowych i mobilnych, aż po optymalizację operacyjną w placówkach. Dzięki standaryzacji placówki PSB otrzymały kompleksowe rozwiązania marketingowe, które łatwo wdrożyć w lokalnych oddziałach. Innowacyjne rozwiązania usprawniają interakcję klientów z firmą i oferują unikatowe korzyści dla klientów dokonujących zakupów w lokalnych placówkach Grupy PSB. Działania Grupy PSB stanowią przykład wykorzystania innowacji technologicznych do budowania przewagi konkurencyjnej, przynosząc korzyści zarówno firmie, jak i jej klientom, zwiększając efektywność operacyjną oraz jakość obsługi.

Rozpęd, który został nadany nie tylko naszej branży budowlanej, ale i całej gospodarce w ciągu 20 lat obecności Polski w Unii Europejskiej, jest niespotykaną szansą wykorzystaną w każdym obszarze. Skok w dostępności zleceń i ilości pieniędzy na nie przeznaczanych pozwolił polskim firmom akumulować kapitał i działać nie tylko na rodzimym rynku, ale również na terenie całej Unii Europejskiej. Przez ostatnie dwie dekady mogliśmy działać w przystępny i transparentny sposób. W mojej opinii w największym stopniu skorzystały firmy produkujące materiały budowlane. Tak szeroki dostęp do rynków zachodnich dał im możliwość skoku niemal cywilizacyjnego i pozwolił na dynamiczny oraz sprawny rozwój. Uważam, że ta obecność pozwoliła nam również przejść przez dotychczasowe kryzysy bez większych obciążeń dla całej branży, m.in. stabilizując swoimi środkami sytuację na rynku. Oczywiście nie jest to tylko historia związana z samymi pozytywami. Martwić może chociażby zbyt mała liczba generalnych wykonawców z polskim kapitałem. Przed akcesją nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu na odpowiednią akumulację kapitału i część zamówień realizowały podmioty zagraniczne. Konkurencyjność to oczywiście cecha wolnego rynku, ale żeby była ona sprawiedliwa, warto zapewnić taki sam punkt startu wszystkim. Jeszcze raz podkreślę, branża budowlana niesamowicie zyskała w ciągu pierwszych 20 lat w Unii Europejskiej.

open